Zbiórki

Rafał Szymański, Trzebnica

Walka Rafała z glejakiem! Pomoc w leczeniu!

Nasz świat zatrzymał się 12 lat temu, kiedy usłyszeliśmy diagnozę: Astrocytoma (gwiaździak). Od tamtej pory codzienność mojego męża to nieustanna walka o każdy kolejny dzień. Mimo że choroba jest przeciwnikiem bezlitosnym, Rafał przez ponad dekadę udowadnia, jak wielką ma wolę życia. Obecnie mierzymy się z diagnozą Astrocytoma IDH mutant WHO G3. To nowotwór złośliwy, który wymaga od nas jeszcze większej mobilizacji i środków finansowych, których nam brakuje. 12 lat leczenia wyczerpało nasze oszczędności, a potrzeby rosną z każdym miesiącem. Na co zbieramy fundusze? W ramach Onkozbiórki Alivia gromadzimy środki, które pozwolą nam sfinansować: - Specjalistyczne badania i diagnostykę: Regularne kontrole MRI oraz nowoczesne testy genetyczne, które pomagają dopasować terapię. - Kosztowne dojazdy: Leczenie odbywa się w odległych ośrodkach, co przy obecnej intensywności terapii generuje ogromne koszty. - Leki i suplementację: Preparaty wspierające organizm w walce z nowotworem i łagodzące skutki uboczne leczenia. - Codzienne życie z chorobą: Wsparcie w opłaceniu opieki, ponieważ mąż nie jest w stanie pracować. Każda wpłata, nawet najmniejsza, to dla nas realna pomoc i sygnał, że nie jesteśmy w tym sami. Dziękujemy za każdą złotówkę i udostępnienie naszej historii. Wasze wsparcie daje nam siłę, by walczyć dalej!

675 zł z 50 000 zł
1%
Marcin Hejduk, Poniatowice

Maratończyk podejmuje najważniejszą walkę w swoim życiu - Glejak wielopostaciowy IV stopnia!

Mam glejaka IV stopnia, zbieram na leczenie, które może dać mi więcej czasu. Kilka lat temu przebiegłem maraton w Nowym Jorku – 42,195 km, cel, który wydawał mi się wtedy szczytem moich możliwości. Dziś wiem, że prawdziwy test wytrzymałości wygląda zupełnie inaczej. 7 grudnia 2025 roku, podczas urodzin syna, przyszedł przejmujący ból głowy. Kilka godzin później leżałem w szpitalu we Wrocławiu z diagnozą: glejak wielopostaciowy IV stopnia – jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. 30 grudnia 2025 przeszedłem operację neurochirurgiczną. Za kilka dni zaczynam sześć tygodni radioterapii i chemioterapii. To leczenie standardowe – niezbędne, ale w przypadku glejaka IV stopnia często niewystarczające. Dlatego zbieram na nowoczesne terapie, które nie są refundowane w Polsce. Po zakończeniu standardowego leczenia chcę skorzystać z metod, które realnie mogą wydłużyć życie pacjentom z moją diagnozą: zaawansowanych form radioterapii, immunoterapii, terapii protonowej, termoterapii NanoTherm. Moim głównym celem jest terapia TTFields (Optune) – jedyna metoda, która w badaniach klinicznych istotnie poprawiła rokowania u pacjentów z glejakiem IV stopnia. W wielu krajach jest już standardem. W Polsce nie jest refundowana. Koszty tych terapii są wysokie – od kilkudziesięciu tysięcy złotych do nawet kilku milionów w przypadku pełnego cyklu Optune. Każda zebrana kwota ma jednak znaczenie: jeśli uda się zebrać więcej – skorzystam z Optune. Jeśli mniej – każda złotówka i tak zostanie przeznaczona na inne dostępne metody leczenia. Wiem, że zbiórek jest dużo i każda historia wydaje się pilna. Nie będę przekonywał, że moja jest wyjątkowa. Mogę powiedzieć tyle: mam 47 lat, ukochaną żonę, z którą wziąłem ślub 10 maja 2025 roku, dwoje dzieci. Jedno z nich wymaga ode mnie więcej obecności niż przeciętny nastolatek. To dodatkowy powód, dla którego walczę o czas. Jak działa ta zbiórka? Wszystkie bieżące koszty – leki, dojazdy do szpitali, konsultacje, noclegi, fizjoterapia, wsparcie psychologiczne – pokrywam z rodziną z własnych środków. Ta zbiórka jest przeznaczona wyłącznie na kosztowne terapie, które są poza naszym zasięgiem finansowym. Współpracuję z Fundacją Alivia. Środki nie trafiają na moje konto – są rozliczane fakturami i przekazywane bezpośrednio do placówek medycznych. Jeśli zakwalifikuję się do badań klinicznych Optune i nie wykorzystam wszystkich pieniędzy, zostaną przeznaczone na pomoc innym chorym. Co możesz zrobić? Wpłacić dowolną kwotę. Przekazać 1,5% podatku. Albo po prostu udostępnić tę zbiórkę dalej – to też realna pomoc. Dziękuję za uwagę i za każdą formę wsparcia.

10 670 zł z 900 000 zł
1%
Dorota Melerska, Lelkowo

Pomóżmy mojej Mamie wygrać czas i życie

Moja Mama od lat pomaga innym – jest pielęgniarką, nadal aktywnie pracującą w zawodzie. Każdego dnia wspiera pacjentów w najtrudniejszych chwilach. Dziś sama znalazła się po drugiej stronie szpitalnego łóżka. Mama choruje na zaawansowanego raka płuca z mutacją EGFR. Dotychczasowe leczenie przestało działać. W styczniu usłyszeliśmy, że nowoczesna terapia ma zostać objęta refundacją od kwietnia. Na tej podstawie podjęliśmy decyzję o uruchomieniu zbiórki, aby sfinansować leczenie do czasu wejścia refundacji. Obecnie sytuacja uległa zmianie. Refundacja nie zostanie najprawdopodobniej wdrożona, a dostęp do leku w Polsce jest ograniczony i możliwy głównie w ramach badań klinicznych, które nie prowadzą aktualnie rekrutacji dla pacjentów po wcześniejszym leczeniu. W onkologii rzeczywistość potrafi zmieniać się bardzo szybko – decyzje administracyjne, dostępność badań, ścieżki terapeutyczne. Dziś stoimy przed koniecznością szukania innych rozwiązań: kontaktujemy się z ośrodkami w Polsce i za granicą, rozważamy alternatywne leczenie, staramy się uzyskać indywidualny dostęp do terapii. Środki zgromadzone w zbiórce zostaną przeznaczone wyłącznie na leczenie Mamy – niezależnie od tego, jaka forma terapii okaże się dostępna. Może to być nowoczesna terapia celowana, udział w badaniu klinicznym lub inna procedura ratująca życie. Najważniejsze jest jedno: Mama nie może zostać bez leczenia. Chcemy, aby mogła jak najdłużej: – żyć bez bólu i z godnością – pozostać aktywna zawodowo – robić to, co kocha – pomagać innym Każda wpłata i każde udostępnienie daje nam realną możliwość działania. Dziękujemy za zaufanie i wsparcie w tej trudnej, dynamicznej sytuacji.

100 225 zł z 120 000 zł
83%
Justyna Kamińska, Gorlice

Nowotwór złośliwy mózgu - płat czołowy

Nie poddaję się 😉 Walczę 💪 Nazywam się Justyna, mam 39 lat i jestem mamą dwóch wspaniałych córeczek, które są moją największą motywacją do walki z chorobą.W lutym 2025 roku moje życie zmieniło się z dnia na dzień. Pewnej nocy dostałam ataku padaczki, a przeprowadzone badania wykazały guz mózgu – gwiaździaka II stopnia złośliwości. Pod koniec kwietnia tego samego roku przeszłam operację, podczas której guz został całkowicie usunięty. Po operacji przeszłam przez trudny okres rekonwalescencji, zmagając się z afazją i innymi powikłaniami. Z determinacją i wsparciem bliskich udało mi się wrócić do siebie. Wierzyłam, że najgorsze mam już za sobą. Niestety, podczas drugiej kontroli w październiku usłyszałam diagnozę, która znów przewróciła mój świat do góry nogami – wznowa. Kolejne badania zakwalifikowały mnie do następnej operacji, która jest zaplanowana na luty tego roku. Mimo kolejnych wyzwań nie poddaję się. Każdego dnia budzę się dla moich córeczek i walczę o każdy wspólny dzień z nimi. Wierzę, że uda mi się pokonać chorobę. Istnieje możliwość, że będę mogła uzyskać dostęp do nowoczesnego leku, który może spowolnić rozwój komórek rakowych, jednak wiąże się to z dodatkowymi kosztami, których niestety nie jestem w stanie pokryć samodzielnie.Zwracam się z pokorną prośbą o wsparcie finansowe na dalsze leczenie i terapie. Każda pomoc, nawet najmniejsza, przybliża mnie do szansy na zdrowie i życie z moimi dziećmi. Z całego serca dziękuję za każdą formę wsparcia.Justyna

55 600 zł z 50 000 zł
111%
Anna Nowak, Katowice

Zbiórka na nierefundowane leczenie

Dzień dobry, mam na imię Anna i mam 46 lat. Od 2022 roku choruję na raka żołądka. Przeszłam całkowitą resekcję żołądka. Udało się zatrzymać chorobę w 2024 roku, jednak niestety doszło do nawrotu. Lek, który powstrzymywał chorobę, nie jest refundowany. Obecnie miesięczne leczenie kosztuje 35 000 zł, co stanowi bardzo wysoki wydatek. Z góry dziękuję za wsparcie!

1 670 zł z 840 000 zł
0%
Beata Bednarek, Warszawa

Mam dla kogo żyć, pomóż mi wygrać z rakiem.

Nazywam się Beata. Jestem mamą wspaniałej jedenastolatki, dla której każdego dnia walczę o zdrowie i życie. W marcu ubiegłego roku zdiagnozowano u mnie raka w zaawansowanym stadium. Mam aż dwa nowotwory: raka macicy i raka szyjki macicy. Choroba odebrała mi możliwość pracy i codziennego funkcjonowania, a teraz każda chwila jest walką o przyszłość moją i mojej córki. Leczenie, które daje mi nadzieję na powrót do zdrowia, jest bardzo kosztowne. Potrzebuję środków na leki, terapię, dojazdy do szpitala, środki higieny osobistej. Proszę o każdą pomoc, aby móc być przy moim dziecku, patrzeć, jak dorasta, i przeżywać z nią kolejne lata. Dziękuję za wsparcie, każde dobre słowo i każdą wpłatę.

355 zł z 15 000 zł
2%
Jolanta Wysoczańska, Świebodzice

Wsparcie w kontynuacji leczenia onkologicznego

Cześć, nazywam się Jola i w tym roku kończę 50 lat. Zawsze troszczyłam się o innych bardziej niż o siebie. Mam ogromną słabość do zwierząt. Od lat, wspólnie z moimi bliskimi, pomagam bezdomnym kotom - dokarmiam je, leczę i szukam im domów. Mam również trzy ukochane koty i psa, które każdego dnia przynoszą mi radość i spokój. Dziś to ja potrzebuję pomocy. Od 2024 roku choruję na nowotwór jelita grubego. Mam wyłonioną ileostomię, przeszłam chemioterapię i dwie operacje. Chciałam rozpocząć nowy rok z nadzieją, jednak los chciał inaczej - dowiedziałam się o kolejnych przerzutach. Dalsze leczenie stoi pod znakiem zapytania, a każdy dzień przynosi mi lęk i strach o przyszłość. Bardzo boję się przyszłości, ale jeszcze bardziej chcę żyć. Mam dla kogo. Mam 4-letnią wnuczkę, z którą chcę spędzać czas, patrzeć jak rośnie, pokazywać jej świat i uczyć wrażliwości na zwierzęta. Chciałabym być dla niej babcią jak najdłużej i mieć siłę, by cieszyć się wspólnymi chwilami. Zebrane środki przeznaczę na leczenie, konsultacje specjalistyczne, leki, badania, środki stomijne i wszystko, co pozwoli mi jak najlepiej funkcjonować w tej chorobie. Dziękuję z całego serca za każdą pomoc i dobre słowo.

3 755 zł z 30 000 zł
12%
Renata Woroch, Wielka Wieś

Konieczne leczenie celowane

Renata od 2021 roku mierzy się z hormonozależnym rakiem piersi. Po przebytej mastektomii i chemioterapii wszystko wskazywało na stabilizację. Z czasem pojawiły się bóle kręgosłupa, a dalsza diagnostyka wykazała nowe zmiany w kręgosłupie oraz wątrobie. Obecnie konieczne jest przeprowadzenie specjalistycznych badań genetycznych, które pozwolą na dokładną ocenę sytuacji i wdrożenie leczenia celowanego. To realna szansa na zahamowanie choroby i poprawę jakości życia, jednak czas ma tu kluczowe znaczenie. Zarówno koszty badań, wizyt lekarskich, jak i samego leczenia są bardzo wysokie i przekraczają możliwości finansowe Renaty i jej bliskich. Dlatego zwracamy się z prośbą o wsparcie — każda wpłata przybliża do szybkiego rozpoczęcia leczenia i daje nadzieję na kolejny krok naprzód.

15 035 zł z 100 000 zł
15%
Mariola Kończak, Radom

Zbiórka na operację i rehabilitację raka piersi

Dzień dobry, mam na imię Mariola. Jestem pozytywną, energiczną osobą. Pracuję zawodowo jako masażystka, pomagam ludziom poprzez terapię manualną. Wychowuję sama dwóch synów, bo mój mąż nie żyje. Od kilku miesięcy zmagam się z rakiem piersi, wcześnie wykrytym wskutek urazu. Przede mną długie leczenie: chemioterapia, radioterapia, następnie operacja i długotrwała rehabilitacja. Wszystko to uniemożliwi mi przez dłuższy czas wykonywanie mojej pracy. Przeżyłam prawie pół wieku i pragnę żyć dalej. Pozytywne zakończenie leczenia jest dla mnie i dla moich bliskich najważniejsze. Moim marzeniem jest wyzdrowieć i dalej pomagać innym. Wierzę, że dobro wraca. Proszę o wsparcie i dziękuję z całego serca.

3 945 zł z 80 000 zł
4%
Tomasz Krzyzowski, Katowice

Chcę żyć - rak prostaty

Dzień dobry, nazywam się Tomek i mam 65 lat. Diagnoza raka prostaty w 2023 roku była dla mnie ogromnym wstrząsem psychicznym. Zwracam się z prośbą o pomoc w leczeniu metodami, które nie są refundowane. Mam dwie córki, pięciu wnuków i jedną prawnuczkę. Moja żona, dzieci i wnuki bardzo mnie wspierają. Mam nadzieję, że Państwa pomoc pomoże mi w wyzdrowieniu. Jestem po operacji i siedmiu tygodniach radioterapii onkologicznej. Choruję na przewlekłą niewydolność nerek IV stopnia oraz jestem po zawale z wstrząsem kardiogennym. Przed diagnozą nowotworową chętnie spędzałem czas z rodziną i podróżowałem. Marzę o tym, by życie podarowało mi jeszcze trochę czasu, abym mógł patrzeć, jak kolejne wnuki wchodzą w dorosłość. Pozdrawiam serdecznie,Tomek

100 zł z 70 000 zł
0%
SYLWIA KAROLINA TRZCIŃSKA, PIŁA

Pomóż w walce z nowotworem

Dzień Dobry Państwu, nazywam się Sylwia Trzcińska. Zachorowałam na nowotwór krwi – nadpłytkowość samoistną. Obecnie czekam na biopsję szpiku kostnego. Ten cały okres jest dla mnie bardzo ciężki. Pojawiają się złość i łzy, a codziennie towarzyszą mi myśli o tym, jak wszystko się potoczy. Dlatego postanowiłam zgłosić się do Państwa o pomoc. Nie proszę o wiele, a jeśli proszę, to uczciwie. Wiem, że osoby, które chcą pomóc, muszą zobaczyć, komu pomagają. Jestem osobą uczciwą i po wielu trudnych przejściach 💔 Moja sytuacja jest bardzo trudna, ponieważ nie posiadamy własnego mieszkania. Od lat wynajmujemy lokum i wielokrotnie, bezskutecznie, prosiliśmy miasto o mieszkanie – za każdym razem otrzymywaliśmy odmowę. Dodatkowo doszła tak poważna diagnoza… Na początku chorobę było trudno wykryć, ponieważ bardzo źle się czułam. Udałam się do lekarza, który skierował mnie na badania krwi. Wyniki wykazały znacznie podwyższoną liczbę płytek krwi. Następnie trafiłam do hematologa, który postawił diagnozę: nadpłytkowość samoistna, inaczej nazywana trombocytozą. Każdego dnia czuję się źle: mam zimne ręce i nogi, osłabienie, nocne poty. Nie umiem sobie z tym poradzić, ale wierzę, że będzie dobrze 😟 Zebrane środki będą przeznaczone na: wydatki związane z leczeniem - wizyty u lekarza (na NFZ są bardzo długie terminy) i leki. Jestem osobą niepełnosprawną. Choruję na nadciśnienie, choroby tarczycy, astmę oraz stany lękowo-depresyjne, z którymi walczę od lat. Proszę o każdy grosz 🙏 😟 Będę wszystko dokumentować. Z całego serca dziękuję ♥️

50 zł z 5 000 zł
1%
Małgorzata Krajewska, Żurawiniec

Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Małgorzata odeszła...

Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Małgorzata odeszła... Składamy szczere wyrazy współczucia jej rodzinie i bliskim, Zarząd Fundacji Alivia. Zbiórka Małgorzaty została zamknięta. Prosimy nie przekazywać darowizn na ten cel. ………………………………………………………..***…………………………………………………………. Cześć, mam na imię Małgosia i w maju 2025 r. usłyszałam diagnozę, która diametralnie zmieniła życie moje i mojej rodziny. Mam męża i 3 synów, to dla nich znosiłam dzielnie całe leczenie. W mojej piersi zdiagnozowano trójujemnego raka, najgorzej rokującego, agresywnego, bardzo szybko rosnącego oraz szybko dającego przerzuty. Przez 7 miesięcy przeszłam bardzo intensywne leczenie: chemioterapię, operację oszczędzającą, badania genetyczne (z których wyszło, że nie mam mutacji, co dobrze wróżyło), długą rehabilitację niesprawnej ręki po usunięciu wszystkich węzłów chłonnych, z których niestety, aż połowa była zajęta. Pod koniec listopada przeżyłam stratę, ogromny stres i traumę związaną ze śmiercią mojej mamy i to prawdopodobnie spowodowało pogorszenie stanu zdrowia. Radioterapia i chemioterapia w tabletkach zostały wstrzymane. Niestety w tym momencie zmagam się (od 7 stycznia) z potwierdzonymi przerzutami do wątroby. Opieką obejmuje mnie poradnia medycyny paliatywnej i hospicjum domowe. Chciałabym w tym momencie mieć możliwość poszukania innych terapii, potrzebne mi prywatne konsultacje z lekarzami zajmującymi się przerzutami do wątroby, w celu potwierdzenia czy leczenie, które zostało mi zaproponowane jest najlepsze. Wierzę, że są jeszcze możliwości okiełznania tego szybkiego pogorszenia i powrotu do leczenia, jakie było zaplanowane po operacji (radioterapia, kilkuletnia chemioterapia oraz program lekowy dla pacjentów z przerzutami do wątroby). Mam dla kogo żyć, a życie jest piękne, także wciąż patrzę z nadzieją w przyszłość. Mimo bólu i złego samopoczucia oraz braku sił, mam wciąż wolę walki, więc gorąco proszę o wpłaty- będę wdzięczna za wsparcie i pomoc! Proszę również o modlitwę, codzienną dziesiątkę różańca św. o 21.30. To nasz rodzinny szturm do nieba. Bóg zapłać! Małgosia

36 045 zł z 30 000 zł
120%