Obejmujemy pomocą
chorych na raka

Wiemy, że rak to zmaganie nie tylko z chorobą, ale także z poważnymi problemami finansowymi. Dlatego stworzyliśmy program Alivia Onkozbiórka!
Załóż zbiórkę

Poznaj zbiórki, które osiągnęły cel

Magdalena Strojnowska, Warszawa

Cel zbiórki został osiągnięty

Magda ma 38 lat i straciła oboje rodziców– Tata zmarł, gdy Magda była nastolatką. Mama zmagała się z przerzutami raka piersi do kości, wątroby i węzłów chłonnych. Odeszła w 2019 roku po 3 latach leczenia pełnych cierpienia i bólu. Mimo takich doświadczeń Magda to osoba pogodna, uczynna i pomocna dla innych. Wrażliwa oraz dziewczęca, a zarazem zawadiacka i zwariowana... jest super kobietą, matką, człowiekiem! Niestety aktualnie jej życie zdominowała walka z rakiem piersi. Jest też nosicielką mutacji genetycznej BRCA1 predysponującej ją do wznowień oraz powstania kolejnych nowotworów. Zdecydowała się przeprowadzić serię radykalnych operacji (podwójna mastektomia, adnexectomia). Chce żyć dla 9-cio letniej Leny. Dzięki jej determinacji i pomocy Darczyńców udało się! Magda ma już za sobą profilaktyczne operacje - zmniejszyła ryzyko do minimum! Teraz walczy o pełną sprawność, zmaga się też z zakrzepicą i powikłaniami. Wciąż potrzebuje rehabilitacji, konsultacji specjalistów, ponosi również duże miesięczne wydatki na leki. Gorąca prośba do Was o pomoc. Jednocześnie, niejako z góry wyrażona, wdzięczność za jakąkolwiek formę wsparcia. Piękne dzięki!!!! HISTORIA: W połowie 2016 roku Magda dowiedziała się, podobnie jak jej mama kilkanaście lat wcześniej, że ma raka piersi. Przeprowadzono operację oszczędzającą i zalecono dalsze leczenie. W lutym 2017 Magda zakończyła chemioterapię. W międzyczasie wykonano badania genetyczne, które potwierdziły mutację genu BRCA1. Stąd decyzja i determinacja do usunięcia piersi i jajników w cyklu 3 operacji. Dzięki ofiarności licznych znajomych i innych osób przychylnych Magdzie, udało się zebrać dużą część funduszy na pokrycie dotychczasowych kosztów leczenia, rekonwalescencji i transportu. Do tej pory udało się przeprowadzić mastektomię obu piersi wraz z rekonstrukcją, a także operacje usunięcia jajników! Ale wciąż potrzebne są środki na prowadzenie kontrolnej diagnostyki, zakup leków, konsultacje lekarskie i pomoc psychologiczną. Darowizny na rzecz leczenia Magdy można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Wspomóż" w niebieskim prostokącie.

70 906 zł
354%
Hubert Maciak, Otwock

Cel został osiągnięty, dziękuję! Na ten moment zawieszam zbiórkę.

Nazywam się Natalia i piszę w imieniu swojego męża - Huberta. W sierpniu 2020 r. po nagłym ataku padaczkowym trafił na Oddział Neurologiczny, gdzie zdiagnozowano u niego udar niedokrwienny mózgu. Kolejny atak nadszedł w styczniu tego roku, pogłębiona diagnoza wykazała bardzo duży guz mózgu, który zoperowano 26 stycznia. Badania histopatologiczne potwierdziły, że wycięty guz to glejak IV stopnia, guz mózgu o najbardziej złośliwym charakterze. Tego typu guzy odrastają zazwyczaj w przeciągu kilku miesięcy, a ich umiejscowienie jest bardzo często nieoperacyjne. Obecnie mąż czeka na rozpoczęcie radio i chemioterapii, która jest jedyną dostępną metodą walki z tym rodzajem raka. Nie chcemy bezczynnie czekać na rozrost komórek rakowych, próbujemy wszelkich możliwych metod wspomagających leczenie, ponieważ mamy trzech wspaniałych synów, a najmłodszy z nich ma niespełna 3 miesiące. Nadzieją na dalsze życie są obecnie dwie formy dodatkowych terapii: terapia metodą NanoTherm w Lublinie (oczekujemy na informacje w sprawie kwalifikacji Huberta do leczenia) oraz terapia immunologiczna dostępna w prywatnych klinikach w Niemczech. Terapia NanoTherm polega na wstrzyknięciu do guza lub loży pooperacyjnej płynu o właściwościach magnetycznych, który następnie rozgrzewany jest za pomocą bardzo szybko zmieniającego się pola magnetycznego. W wyniku działania powstałego ciepła, komórki nowotworowe zostają zniszczone lub uwrażliwione na dalsze metody leczenia, takie jak radioterapia i chemioterapia, dzięki czemu ich skuteczność wzrasta. Terapia ta jest dostępna ma komercyjnych warunkach, szacowany koszt to około 200.000 PLN. Hubert ma dopiero 36 lat, to wspaniały mąż i ojciec, człowiek niezwykle ciepły, o wielkim sercu. Oboje mamy ogromną motywację do walki, na którą potrzebujemy dużych środków finansowych. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę. Dobro powraca! Darowizny na rzecz leczenia Huberta można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

294 621 zł
117%
AGNIESZKA TATARKIEWICZ, POZNAŃ

Dla Agnieszki

Mam na imię Agnieszka, mam 41 lat. Od pierwszej diagnozy: rak szyjki macicy minęły prawie 2 lata. Do leczenia podeszłam pełna nadziei i wiary, ponieważ wiedziałam, że mam dla kogo walczyć - dla Dominiki (12 lat), Bartka (15 lat) i Marka, mojego męża. Leczenie nie należało do łatwych. Zaczęłam od chemioterapii, później miałam radioterapię i brachyterapię. Nie spodziewałam się, że mój organizm tak bardzo osłabnie, ale dałam radę. Niestety po niecałym roku okazało się, że mam aktywne metabolicznie przerzuty w kościach oraz węzłach chłonnych: nadobojczykowych lewych, klatki piersiowej oraz jamy brzusznej. Po usłyszeniu diagnozy rozpadłam się na milion kawałków. Trwało to chwilę, bo wiedziałam, że muszę pokonać raka. Moje dzieci jeszcze mnie potrzebują. A ja marzę o tym, żeby uczestniczyć i patrzeć, jak wkraczają w dorosłość. Jestem w trakcie kolejnej wyniszczającej mój organizm chemioterapii, która powinna być wspomagana nierefundowanym dla mnie lekiem bevacizumab, żeby osiągnąć jak najlepszy efekt. Mam nadzieję, że dzięki Waszej pomocy uda mi się zebrać pieniądze na sześć podań leku, który muszę przyjmować wraz z chemią co 21 dni. Koszt jednej dawki to 2532 zł. Z całego serca dziękuję za wsparcie. Moi Drodzy, w czasie ostatniego pobytu w szpitalu dowiedziałam się, że przez kolejne 12 miesięcy będę musiała przyjmować bevacizumab. W zależności od kondycji mojego szpiku mogą wydłużać się przerwy między podaniami od 21 do 28 dni. Do tej pory byliście dla mnie wielkim wsparciem i mam nadzieję, że tym razem też mnie nie zawiedziecie. Bardzo potrzebuję tego leku. Dziękuję za wszystko, Agnieszka.

19 715 zł
43%

Zbiórki najbliżej celu

Iwona Szymczyk, KATOWICE

Pomóż pokonać raka

Witam. Nazywam się Iwona Szymczyk, choruję na raka piersi Her2+. 02.07.2019 r. usłyszałam diagnozę - rak złośliwy piersi w postaci naciekającej. W jednej chwili życie wywraca się do góry nogami gdy słyszysz „wyrok”. Zastanawiasz się ile warte jest ludzkie życie – i uzmysławiasz sobie jak bardzo dużo. 29.07.2019 r. rozpoczęłam cykl 8 chemioterapii. Obecnie jestem po 4 chemiach czerwonych, a przede mną 4 chemie białe. Cały cykl będzie trwał około pół roku. Następnie około 3 tygodnie po jego zakończeniu w Centrum Onkologii w Gliwicach czeka mnie zabieg usunięcia guza a następnie radioterapia. W związku z typem nowotworu, który posiadam „HER2 +” zostałam zakwalifikowana do podania dodatkowo 4 dawek leku o nazwie „Perjeta” (zaczynając podanie leku do drugiej chemii białej). Lek Perjeta należy do leków nazywanych „przeciwciałami monoklonalnymi”, które przyłączają się do ściśle określonych cząsteczek występujących w organizmie i na komórkach nowotworowych. Lek ten może spowolnić lub zatrzymać wzrost albo może spowodować śmierć takich komórek. Lek ten może uratować mi życie, niestety w naszym kraju obowiązują procedury, które uniemożliwiają mi bezpłatne leczenie nim na chwilę obecną. Mimo pojawienia się leku na wrześniowej liście refundacyjnej, leczenie nim wciąż nie jest dostępne i nie wiadomo kiedy lek pojawi się w szpitalach. Każda dawka leku to koszt około 12.000,- złotych. Niestety nie mam dużo czasu, ponieważ dwie dawki leku muszę już przyjąć podczas podania 2 białej chemioterapii (24.10.) a następne dawki do 3 i 4 chemii. Nie wiem co przyniesie los... Wiem jednak jedno: moje życie jest wypełnione osobami, dla których warto żyć, więc bardzo proszę o pomoc :) Darowizny na rzecz leczenia Iwony można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij na przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

44 286 zł
98%
Joanna Gabryończyk, Łódź

Przyjaciele dla Joasi

Od pierwszej diagnozy raka piersi w listopadzie 2019 roku (pojawienie się nowotworu zajęło 9 miesięcy - badajcie się dziewczyny raz na pół roku), minęło już ponad 2 lata. Przeszłam drogę pełną niebezpiecznych zawirowań, po to aby 1 września 2021 roku stęskniona za aktywnością zawodową stanąć zdrowa na rozpoczęciu roku szkolnego. I tu znów niespodzianka -tym razem kaliber ciężki - przerzuty. Teraz walka toczy się o przedłużenie życia - zostawiam to Bogu. Mój młodszy syn ma obecnie 9 lat i potrzebuje jeszcze paru lat ze mną. Pewnie nie będzie lepiej przygotowany, ale zawsze to jakiś czas razem… Niestety potrzeby „odwiedzin” lekarzy różnej profesji, dobierania leków rosną, dlatego jeżeli możecie mnie wesprzeć, to polecam się Waszej pamięci. Poza grozą całej tej sytuacji to mimo wszystko wyjątkowy czas obfitujący w wyjątkowe odruchy serca. Chcę podziękować za telefony, dobre słowa, wyjątkowy koncert, pomoc medyczną, za każdą dużą i malutką rzecz. DZIĘKUJĘ! Darowizny na rzecz leczenia Joanny można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

25 197 zł
83%
Sylwia Perczyńska, Lubin

Pomoc w sfinansowaniu leków, dojazdów oraz opieki paliatywnej

Chcę normalnie żyć i marzyć... Chcę realizować swoje pasje i mieć na nie czas. Wychowuję sama 3 dzieci i każdy ułamek sekundy łączę z bólem. Od dwóch lat walczę z rakiem piersi, obecnie jestem w progresie na kości i kręgosłup oraz głowę. Jestem w trakcie leczenia bólu w hospicjum. Chcę się jeszcze cieszyć, póki mogę! Nie chcę widzieć smutnych oczu moich dzieci, a szczególnie 8-letniej córki. Serce mi się kroi, gdy pomyślę, że przegram walkę... Utrzymuje się ze świadczeń. Brakuje mi na leki i czasem na dojazdy do Wrocławia i innych szpitali. Do tej pory nigdy nie prosiłam o pomoc, zawsze radziłam sobie sama, lecz moja bezradność jest silniejsza, a ból sprawia, że muszę walczyć. Walczę i choćbym miała przegrać, to będę wiedziała, że warto było, bo mam dla kogo żyć. Proszę ludzi dobrego serca o pomoc! Bym mogła jeszcze patrzeć na to same niebo co każdy... Darowizny na rzecz mojego leczenia można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu . Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

24 293 zł
97%

Najnowsze

Jakub Burnos, Dobczyce

Oporna postać agresywnego chłoniaka z komórek B (tzw. szarej strefy)

Cześć! Jestem Kuba, w maju skończę 24 lata. Rok temu z dnia na dzień wykryto u mnie ogromnego guza śródpiersia. Diagnoza: agresywny chłoniak. Od czerwca 2021 roku przeszedłem 5 cykli chemioterapii, następnie 2 cykle immunoterapii, potem kolejne cykle chemioterapii i kolejna immunoterapia w ramach RDTL. Niestety choroba jest oporna na leczenie. Obecnie istnieją wskazania do leczenia metodą CAR T-cells. Leczenie może być przeprowadzone w NIO PIB w Gliwicach pod warunkiem zabezpieczenia finansowego, ponieważ ta terapia nie jest objęta w Polsce refundacją NFZ, a jej koszt to ok 1,4 mln złotych. Studiuję w Krakowie na Akademii Górniczo-Hutniczej (niestety jestem aktualnie na urlopie zdrowotnym, aby skupić się na leczeniu), podczas pierwszych cykli chemioterapii udało mi się zdać egzaminy końcowe, skończyć studia i obronić pracę dyplomową, a także dostać się na studia magisterskie na tej uczelni. Zanim zdiagnozowano u mnie nowotwór, lubiłem aktywnie spędzać czas chodząc z przyjaciółmi po górach, grając w gry planszowe czy poznając ciekawe zakątki Polski i świata. Moim marzeniem jest pojechać kiedyś do Ameryki Południowej w Andy. Obecnie spędzam wolne chwile czytając, malując i ucząc się języka hiszpańskiego, aaa i dużo spaceruję z naszym psem Patykiem :) Chciałbym wyzdrowieć, móc pracować, wrócić na studia i żyć normalnym życiem jak moi rówieśnicy. Dziękuję wszystkim ludziom, szczególnie rodzinie i bliskim przyjaciołom (oraz oczywiście lekarzom i pielęgniarkom), którzy wspierają mnie każdego dnia i dają nadzieję, że za niedługo będzie lepiej. Kuba

490 089 zł
35%
Marta Kawecka-Smolińska, Warszawa

Diagnostyka, pomoc psychologiczna, leczenie

Cześć, Nazywam się Marta. Jestem artystką wizualną.Zajmuję się malarstwem, rysunkiem, animacją, sztuką dźwięku, realizacjami w przestrzeni publicznej oraz edukacją artystyczną. Lubię współpracować. Choroba zaskoczyła mnie nagle, podczas przygotowań do wystawy. Prywatnie mam wspaniałego męża, rodziców oraz wielu przyjaciół, których wsparcie pozwoliło mi z optymizmem przejść przez pierwszy, trudny etap choroby, a teraz zmobilizowało do szukania najlepszych możliwości leczenia. Wszystko zaczęło się dosyć banalnie. Przez miesiąc cierpiałam na dolegliwości trawienne i bóle brzucha, co skłoniło mnie do wizyty u lekarza. Gdy poszłam na badanie USG jamy brzusznej, okazało się jednak, że mam olbrzymiego guza wychodzącego prawdopodobnie z lewego jajnika. Lekarz skierował mnie w trybie pilnym do szpitala,radząc aby pojechać od razu na SOR, co też zrobiłam. W szpitalu zostałam zatrzymana i dwa dni po badaniu USG przeprowadzona zostala operacja wycięcia guza. Czekam obecnie na wynik badań histopatologicznych. Diagnoza z karty wypisu brzmi: nowotwór złośliwy jajnika. Zależy mi na dostępie do najnowocześniejszej diagnostyki oraz opieki psychologicznej, aby jak najszybciej wrócić do pełni sił psychofizycznych, pozwalających na realizowanie moich pasji i dzielenie się nimi z innymi.

0 zł
0%
Monika Bernacka, Milanówek

Terapia celowana w raku piersi dla matki 3 dziewczynek

Nasze dotychczasowe życie z trójką cudownych małych dziewczynek zostało wywrócone do góry nogami wraz z diagnozą - potrójnie ujemny rak piersi z licznymi przerzutami. Najbardziej agresywny, szybko postępujący i nie dający żadnych możliwości leczenia celowanego czy immunologicznego, które byłoby refundowane w naszym kraju. Nadzieję dają możliwości leczenia nowoczesnymi terapiami celowanymi - niestety nierefundowanymi, bądź niedostępnymi w Polsce. Pierwszy koszt stanowią rozszerzone badania genetyczne Fundation One (około 20 tys. zł), drugi koszt leków (około 20 tys. miesięcznie). Chciałabym wychować w spokoju dzieci, poprostu być przy nich. Chemioterapia oferowana przez nasz system zdrowia mi tego nie umożliwi. Dlatego proszę o pomoc i wsparcie mojej zbiórki.

15 559 zł
15%
Logo Alivia

Onkofundacja Alivia

Naszym celem jest walka z rakiem! Codziennie wspieramy chorych na nowotwory złośliwe w finansowaniu leczenia, uczymy i reprezentujemy pacjentów onkologicznych w debacie publicznej. Dowiedz się więcej o naszych działaniach.

Poznaj nas

Warto wiedzieć

News pierwszy

Maj: 207 tys. na leczenie dla chorych na raka

W maju udało się przekazać naszym Podopiecznym 207 239,57 zł. Każda otrzymana wpłata to dla nich szansa na lepszą jakość życia i powrót do zdrowia. Środki zostały wypłacone 88 osobom. Wśród nich jest ...

Czytaj więcej
News pierwszy

Kwiecień: 157 tys. na leczenie dla chorych na raka

W kwietniu udało się przekazać naszym Podopiecznym 157 375,05 zł. Każda otrzymana wpłata to dla nich szansa na lepszą jakość życia i powrót do zdrowia. Środki zostały wypłacone 94 osobom. Wśród nich j...

Czytaj więcej
News pierwszy

Marzec: 322 tys. na wsparcie dla pacjentów onkologicznych

W marcu nasi Podopieczni otrzymali pomoc na łączną kwotę 322433,16 zł. Środki te pozwoliły im pokryć nierefundowane wydatki podczas niełatwych zmagań o życie i zdrowie. Ze wsparcia finansowego skorzys...

Czytaj więcej