Zbiórki

Danuta Karpinska, Strzegom

Nowotwór złośliwy prawej i lewej piersi

Na nowotwór złośliwy prawej piersi zachorowałam w lutym 2020 roku. Przeszłam leczenie przedoperacyjne i chemioterapię. 8 grudnia 2020 roku miałam operację wycięcia węzła wartowniczego i guza oraz radioterapię śródoperacyjną. Później dalsze leczenie herceptyną i radioterapia. Cały czas byłam i jestem pod opieką lekarzy onkologów. W maju 2022 roku okazało się, że musiałam mieć też zabieg na macicy. W tym samym miesiącu przeżylam szok, bo wymacałam sobie guza w lewej piersi. Po biopsji i badaniu okazało się, że jest to nowotwór złośliwy przewodowy naciekający. Na 11 sierpnia 2022 roku mam już wyznaczony termin usunięcia guza. Później czeka mnie leczenie podobne jak po pierwszej operacji. Organizm mam już tak wycieńczony, że mam problemy zdrowotne z nadciśnieniem, cukrzycą, z sercem, tarczycą i nerkami. Dziennie biorę dosłownie garść leków. Do szpitala muszę dojeżdżać około 30 km i to jest też jeden z problemów. Rodzina stara mi się pomagać jak może, ale też nie zawsze mogą, bo prcaują, a wiadomo jak trzeba teraz pilnować pracy. Badania muszę robić w większości prywatnie, ponieważ na NFZ czekałabym pół roku albo i dłużej (kardiolog, endokrynolog, onkolog). Oszczędności, które miałam, już mi się wyczerpały. Jestem wdową na emeryturze i nie stać mnie już na tak wysokie koszta leczenia. Pomoc, o którą proszę, wystarczyłaby mi na pokrycie tak ważnych dla mojego życia wydatków zdrowotnych. W zeszłym roku skorzystałam z dobroci fundacji Alivia. Przez 8 dni dowożono mnie na radioterapię i odwożono do domu, na koszt fundacji. Za co dziękuję z całego serca. Zebrane środki przeznaczę przede wszystkim na dojazdy do placówek medycznych, wizyty u lekarzy specjalistów oraz codzienne wydatki związane z leczeniem. Z góry dziękuję za okazane wsparcie i każdą złotówkę.

99 zł
0%
Michał Kaczmarski, Rudna

Operacja w klinice zajmującej się mięsakami

Cześć, jestem Michał i w tym roku skończyłem 19 lat, a już mam protezę biodra. W lutym zeszłego roku upadłem i złamałem kość szyjki udowej. Lekarze długo diagnozowali co doprowadziło do złamania kości szyjki udowej w tak młodym wieku. Takie złamanie zdarza się raz na milion i nie wróży nic dobrego. Przetransportowali mnie do innego szpitala, tam usłyszałem "robimy biopsję, to najprawdopodobniej rak". Po miesiącu spędzonym w szpitalnym łóżku potwierdziło się najgorsze, lecz dopiero wtedy lekarze wiedzieli jakie kroki podjąć i w końcu przeprowadzili operację, po której mogłem powoli dochodzić do siebie i wstać z łóżka. Guza usunięto a na miejsce wyniszczonej kości wstawiono protezę. W dniu wypadku nie byłem ubezpieczony. Do września jakoś sobie radziłem aż do momentu pojawienia się ostrego bólu, któremu towarzyszył rozrastający się w bardzo szybkim tempie guz. Przez kilka miesięcy tułałem się po lekarzach, guz wciąż rósł, ja zwijałem się z bólu, a w międzyczasie czekałem na diagnozę co się se mną dzieje. Po podróżach w różne miejscowości w całej Polsce i po wielu konsultacjach z lekarzami potwierdziło się najgorsze. To OSTEOSACROMA, inaczej mięsak kościopochodny, bardzo rzadki nowotwór, który zaatakował moje kości. Aktualnie specjaliści mówią, że powinienem być już dawno leczony onkologicznie, a guz jest już za duży, by go operować! Choć rokowania nie są za ciekawe. Zaczynam chemię. Dają mi tylko 60% na przeżycie do 5 lat, a to i tak najlepsza opcja. Chcę żyć! W Polsce nie ma specjalistycznych ośrodków do leczenia tego typu nowotworu, ale za granicą już tak. W klinice w Berlinie jest profesjonalna opieka medyczna zajmująca się leczeniem mięsaków w kwocie 25 tys. euro. Proszę o wsparcie i wydłużenie mojego życia. Wierze, że uda się to wyleczyć. Niestety, trzeba działać szybko, bo każdy dzień się dla mnie liczy. Na 1 chemii dowiedziałem się, że mam przerzuty do węzłów chłonnych i są podejrzenia, że mogę mieć nowotwór w płucach.

90 zł
0%
Aleksandra Jabłońska, Tczew

Zbiórka na życie

Najdrożsi znajomi, nieznajomi, rodzino, przyjaciele i wszyscy ludzie dobrej woli. Zwracam się do Was z ogromną prośbą o wsparcie mojej walki z ciężkim i nieprzewidywalnym przeciwnikiem, jakim jest rak piersi potrójnie ujemny. Chcę nadal być matką dwojga dzieci: Anieli (13 lat) i Ignasia (5 lat) oraz szczęśliwą małżonką, jednakże potrzebuję Waszej pomocy w zakupie leku podtrzymującego, który niestety w moim przypadku nie jest refundowany, a jego miesięczny koszt diametralnie przekracza nasze zdolności finansowe. Do tej pory przeszłam dwie operacje wycięcia guza. Jego pozostałości oraz inne ogniska są na ten moment nieoperacyjne. Obecnie oczekuję leczenia z nadzieją na powrót do normalnego funkcjonowania i rodzinnego życia. Z góry dziękuję za każdą złotówkę zasilającą moją walkę. Ściskam Was wszystkich mocno, Ola.

37 925 zł
37%
Magdalena Sorotiuk, Radom

Magdalena Sorotiuk - walka z guzem mózgu

Nazywam się Magda Sorotiuk. Mam 33 lata. Moje marzenia i plany zrujnowała diagnoza z lipca tego roku - guz mózgu IV stopnia. Jestem po operacji. Chciałabym podjąć leczenie metodą NanoTherm. Jest to bardzo droga terapia. Nie mam za dużo czasu, guz jest bardzo inwazyjny. Zwracam się z prośbą o wsparcie finansowe w walce z rakiem.

1 669 zł
0%
Piotr Ratajczyk, Skarszyn

Zabieg krioablacji dla Piotrka

Nazywam się Piotrek i zmagam się z chorobą, która całkowicie zmieniła moje życie. Jeszcze niedawno cieszyłem się beztroską, wynikającą zarówno z mojego szczęśliwego małżeństwa jak i satysfakcji, którą dawała mi moja praca. Wszystko zmieniło się diametralnie w 2020 roku, niestety za sprawą choroby. Pierwsze objawy (uporczywy kaszel, gorączka i duszności) łączyłem z możliwością zarażenia się koronawirusem. Badania RTG i USG wykazały jednak, że powodem moich dolegliwości był nowotwór złośliwy nerki. W tym momencie potrzebuję pilnej rehabilitacji oraz zabiegu krioablacji. Zabieg ten daje mi autentyczną szansę na poprawę stanu mojego zdrowia, jednakże przez fakt, iż jest on nierefundowany i bardzo kosztowny (23.000 zł) nie mogę skorzystać z tak istotnej dla mnie możliwości. Mam nadzieję, że uda mi się pokonać chorobę, wrócić do pracy i być szczęśliwym mężem, a w przyszłości również ojcem. Proszę, pomóżcie mi odzyskać zdrowie i zrealizować te marzenia.

90 zł
0%
Jadwiga Wolna, Kryniczno

Zbiórka dla Jadwigi Wolnej

Kochani, w maju 2022 roku moje życie legło w gruzach. Dopiero trzeci rok zaczęłam cieszyć się życiem na emeryturze. Nie był to łatwy czas dla wszystkich z powodu pandemii. Widziałam już promyk nadzei, ale codzienną równowagę zachwiał niedowład prawej ręki. Po serii badań postawiono diagnozę: guz mózgu - glejak IV stopnia. Mam pięcioro wnucząt, a szóste jest w drodze. Chciałam wsprzeć córkę w opiece nad nowo narodzonym synem, ale nowotwór mi to uniemożliwił. Teraz sama wymagam opieki niczym noworodek. Nowotwór permamentnie pogłębia brak apetytu. Schudłam do 45 kg i nie mam siły samodzielnie funkcjonować. Zbieram środki na leczenie farmakologiczne, radioterapię, badania diagnostyczne co 3-4 dni ze względu na częsty spadek poziomu sodu w organizmie, konsultacje medyczne, transport medyczny, witaminy, suplementy, środki higieniczne. Pomóż mi odzyskać siły, by dalej walczyć! Wierzę w Ciebie! Dziękuję Ci!

6 629 zł
13%
Olha Zlobina, Kraśnik

Na diagnozę i leczenie. Jestem z Czernihowa w Ukrainie.

Walczę z rakiem od 2010 roku. W 2020 roku nastąpiła wznowa choroby, w związku z czym przeszłam leczenie. W końcu 2021 roku okazało się, że jednak nie wróciłam do zdrowia i zaczęłam ponownie się badać. 25 lutego 2022 roku miała odbyć się ostatnią konsultacja w jednej z kijowskich klinik w Ukrainie, lecz wojna to uniemożliwiła. 38 dni znajdowaliśmy się z rodziną w blokadzie w Czernihowie, bez światła, wody i ogrzewania pod ogniem okupantów. Czernihowskie Centrum Onkologii ucierpiało od obstrzału i ośrodek przestał funkcjonować. 8 maja 2022 roku wyjechałam z Czernihowa do polskiego miasta Kraśnik, aby kontynuować badania oraz wznowić leczenie. Mam ogromną nadzieję otrzymać odpowiednie leczenie, które pomoże mi pokonać moją chorobę. Я борюсь с раком с 2010 года. В 2020 году у меня случился рецидив, и я лечился. В конце 2021 года они обнаружили, что не вылечились, и начали их повторное обследование. 25 февраля 2022 года у меня была последняя консультация в одной из киевских клиник, но война сделала это невозможным. 38 дней мы находились в блокаде в Чернигове, без света, воды и отопления под огнем. ЧЕРНИГИВСКИЙ МЕДИЦИНСКИЙ ЦЕНТР ПОСЛЕДОВАТЕЛЬНОЙ ОНКОЛОГИИ пострадал от обстрела и не работал. 8 мая 2022 года я выехал из Чернигова в Красник для дальнейшего обследования и лечения. Я надеюсь получить качественное лечение, которое поможет мне преодолеть мое состояние.

1 298 zł
12%
Justyna Łucka, Dąbrowa Górnicza

Rak piersi

Witam Kochani, Mam na imię Justyna. W kwietniu 2022 roku zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy piersi HER 2+ nieluminalny naciekający z przerzutami na węzły chłonne. Po usłyszeniu diagnozy rozsypalam się na kawałki, przez pierwsze dni nie mogłam się pozbierać. Nadal jest mi ciężko, ale obiecałam sobie, że będę silna dla swoich dzieci 10-letniego syna, 3- letniego syna oraz 2-letniej córki. Zostałam wstępnie zakwalifikowana do przedoperacyjnego leczenia systemowego, które będzie trwało 5 miesięcy, następnie czeka mnie operacja usunięcia guza oraz zajętych węzłów chłonnych i ponowna chemioterapia oraz radioterapia. Cały okres leczenia jest zaplanowany na 12 miesięcy. Po zakończonym leczeniu moim marzeniem jest wrócić do normalnego życia, do pracy którą kocham, do realizowania swoich planów, które sobie założyłam oraz do bycia niezależną. Jednak przede wszystkim pragnę widzieć, jak dzieci wkraczają w dorosłe życie i wspierać je na tej drodze. Wiem, że czeka mnie bardzo trudny okres i dlatego pieniążki ze zbiórki chciałabym przeznaczyć przede wszystkim na koszty wizyt lekarskich oraz konsultacji specjalistycznych, a także dojazdów z nimi związanych, koszty leczenia oraz rehabilitacji, koszty zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, a także medycznego. Wciąż rosnąca inflacja utrudnia mi możliwości finansowania leczenia choroby nowotworowej na każdym jej etapie. Dziękuję wszystkim za okazane wsparcie i pomoc ♥️

1 196 zł
9%
Małgorzata Sawicka-Barcz, Przecław

Zbieram na leczenie zagraniczne

Drodzy Państwo!!! Zwracam się z uprzejmą prośbą o wsparcie w zebraniu funduszy na sfinansowanie nierefundowanej terapii onkologicznej NanoTherm i dalszego leczenia Niemczech. Mam na imię Gosia i jestem mamą trójki cudownych dzieci: 3-letniej córki Juleczki, 6-letniego synka Jasia i 12-letniego synka Szymona z porażeniem mózgowym. Stąd też problemy zdrowotne nie są nam obce, bowiem już od 12 lat rehabilitujemy na wielu płaszczyznach naszego syna. Szymon jest upośledzony w stopniu umiarkowanym, nie mówi, jego chód w dużym stopniu odbiega od prawidłowego, dlatego niesie ze sobą konieczność stałej rehabilitacji, wielu operacji i zakupu sprzętu ortopedycznego. Kiedy chcieliśmy po odchowaniu młodszych dzieci skupić się ponownie na najstarszym synku, zaczęły się od kwietnia moje problemy zdrowotne. Początkowo całkiem niepozorne: osłabienie, nerwowość, przewidzenia, odczuwanie dziwnego zapachu, następnie seria bólów głowy i mdłości. Stąd diagnoza złośliwego nowotworu mózgu zaskoczyła nas, ale się nie poddamy! Bo moim marzeniem jest jeszcze długi czas cieszyć się zdrowiem i życiem, wychować dzieci i być dla nich wsparciem i podporą! Jeżeli ktoś z Państwa chciałby przyłożyć swoją małą cegiełkę do naszego celu, będziemy z całego serca wdzięczni.

57 465 zł
19%
Marta Kawecka-Smolińska, Warszawa

Diagnostyka, pomoc psychologiczna, leczenie

Cześć, Nazywam się Marta. Jestem artystką wizualną.Zajmuję się malarstwem, rysunkiem, animacją, sztuką dźwięku, realizacjami w przestrzeni publicznej oraz edukacją artystyczną. Lubię współpracować. Choroba zaskoczyła mnie nagle, podczas przygotowań do wystawy. Prywatnie mam wspaniałego męża, rodziców oraz wielu przyjaciół, których wsparcie pozwoliło mi z optymizmem przejść przez pierwszy, trudny etap choroby, a teraz zmobilizowało do szukania najlepszych możliwości leczenia. Wszystko zaczęło się dosyć banalnie. Przez miesiąc cierpiałam na dolegliwości trawienne i bóle brzucha, co skłoniło mnie do wizyty u lekarza. Gdy poszłam na badanie USG jamy brzusznej, okazało się jednak, że mam olbrzymiego guza wychodzącego prawdopodobnie z lewego jajnika. Lekarz skierował mnie w trybie pilnym do szpitala,radząc aby pojechać od razu na SOR, co też zrobiłam. W szpitalu zostałam zatrzymana i dwa dni po badaniu USG przeprowadzona zostala operacja wycięcia guza. Czekam obecnie na wynik badań histopatologicznych. Diagnoza z karty wypisu brzmi: nowotwór złośliwy jajnika. Zależy mi na dostępie do najnowocześniejszej diagnostyki oraz opieki psychologicznej, aby jak najszybciej wrócić do pełni sił psychofizycznych, pozwalających na realizowanie moich pasji i dzielenie się nimi z innymi.

4 091 zł
16%
Ivan Yurick, Miżhirja

Na leczenie

Błagam Państwa o pomoc dla dobrego oraz szczerego człowieka - mojego męża Iwana. Z Bożą pomocą przez całe życie działał na rzecz ludzi: budował domy i był troskliwym gospodarzem. Ale w 2021 w jednej chwili z życia pełnego radości wpadliśmy w czarną otchłań. Nowoczesne leki i wysoki profesjonalizm lekarzy powstrzymały bezwzględną chorobę - nowotwór żołądka. Ale żeby żyć mój mąż co 21 dni musi przyjmować kosztowne leki. Teraz przechodzi 8 kurs. Podczas leczenia możliwości rodziny, krewnych, przyjaciół oraz znajomych się wyczerpały, a z powodu wojny w Ukrainie nie ma możliwości zarabiania na leczenie. Bez kolejnego cyklu leczenia choroba postępuje i zagraża życiu. Dlatego każdy Państwa wkład jest dodatkowym dniem życia dla osoby, która wykazuje się walecznością i odwagą w walce z rakiem. Zasługuje na szacunek i wsparcie, bo żyje, zdając sobie sprawę, że umiera... To bolesne i przerażające, dlatego błagam Cię, podaruj kolejne dni życia mojemu najdroższemu mężowi... Z szacunkiem, wiarą w Boga i nadzieją na dobre serca i pomoc, Rodzina Благаю Вас про допомогу світлій і щирі люди - моєму чоловікові Івану. З Божою поміччю він все життя робив добри справи для людей: будував будинки, є дбайливам госміпродмо Але в мить радість нашого провалилася в чорну безодню: коли-2021 рік нам повідомляє одне життя. Сучасні припарати і висока професійність лікарів зупинили безжальну хворобу .Але щоб жити - моєму чоловікові кожні 21 день потрібно проводити дороговартісний курс хіміотерапії. Зараз вже 8 курс. За час лікування можливостей сімей, рідних, друзів, знайомих - вичерпалися із за нараду росії на Україні та розпочатої війни агресора росії на лікування заробити немає можливостей. Неотримавши вчасно нового курсу хіміотерапії захворювання прогресує і швидко настає смерть. Ось чому кожен Ваш внесок - це додатковий день життя для людини , яка за свою стійкість та мужність в боротьбі з раком заслуговує поваги та підтримки.Бо Він живе розуміючи , що помирає. Це боляче і страшно. Тому я благаю Вас розглянути на Наше горе, подаруйте дні життя моїй найдорожчій та найдорожчій. З повагою, вірою в Бога та надією на Ваше добре серце Вас дає допомогу сімі Юрик.

135 zł
0%
Krystyna Sawicka, Lipsk

Rak jelita - dopóki jest nadzieja, będziemy walczyć!

Mam 59 lata. W 2022 roku wykryto u mnie złośliwy nowotwór - rak jelita grubego. 2 czerwca miałam operację wycięcia guza 3cm. Czekam na wyniki i na chemioterapię. Potrzebna jest dieta wysokoenergetyczna, wysokobiałkowa, specjalistyczne żywienie, jest to kompozycja niezbędnych składników odżywczych, witamin oraz mikro- i makroelementów. Proszę Was, Kochani, jest możliwość, abym żyła, ale potrzebuję na leczenie pieniędzy. Nie mam żadnej renty. Błagam, moje życie jest w Waszych rękach.

0 zł
0%