Na pomoc w dalszej walce
Maria Wanda Niemczynowicz, Banie,
numer zbiórki: 112653
Opis zbiórki
Dzień dobry wszystkim, którzy czytają moją historię.
Myślałam, że już doczekam spokojnej starości, patrząc jak dorasta moja wnusia. W moim wieku 83 lat myśli się, że już tyle się przetrwało i przeżyło, że teraz tylko usiąść w ogródku i patrzeć na kwiatki 🤔 Niestety nie zawsze tak jest, jak sobie myślimy i chcielibyśmy, żeby było...
Wiadomo, że w tym wieku ma się masę zdrowotnych problemów i jest ich już tyle, że naprawdę wystarczy. Problemy z sercem skłoniły mnie do badań klatki piersiowej i przy okazji pani dr powiedziała, żebym zrobiła mammogrfię.
Wynik był paraliżujący i nagle nogi uginają się pod tobą... Niedowierzanie, strach, lęk i wszystko, co możliwe.
Wynik histopatologiczny nie był dla mnie łaskawy "rak złośliwy z przerzutami do węzłów chłonnych".
Nie będę Was zanudzać moimi opowieściami o kolejnych badaniach, operacji, a teraz przede mną jeszcze 17 dni radioterapii. Nie będę mówić o bólu, o myślach, z jakimi się człowiek boryka każdej nocy i każdego dnia. Chcę Was tylko prosić: jeżeli możecie, przekażcie mi swoje 1.5% podatku, żebym opłaciła noclegi i dojazdy na leczenie.
Aktualnie jestem u sióstr zakonnych i naprawdę jest super. Gorzej tylko, że nie zawsze starcza na opatrunki, leki i maści, które teraz mam przed radioterapią. Dzieci pomagają, jak mogą, ale każdy wie, jakie są emerytury, a obie córki już emerytki. Gdybyście mogli mi pomóc dotrwać w spokojnej głowie, że wykupię leki i opłacę inne najpilniejsze wydatki, byłoby super. Nie pragnie się niczego, wierzcie mi, że nic nie ma już znaczenia. Kiedyś wszystko było ważne, dziś straciło na ważności. Liczy się tylko, żeby starczyło na leczenie, na nic więcej...
Darczyńcy
Wypłaty
Podopieczny jeszcze nie wypłacił środków ze zbiórki.

Słowa wsparcia
Chcesz dodać otuchy w walce Podopiecznego? Przekaż darowiznę i dopisz kilka słów wsparcia!