Zbiórki

Michał Kaczmarski, Rudna

Operacja w klinice zajmującej się mięsakami

Cześć, jestem Michał i w tym roku skończyłem 19 lat, a już mam protezę biodra. W lutym zeszłego roku upadłem i złamałem kość szyjki udowej. Lekarze długo diagnozowali, co doprowadziło do złamania kości szyjki udowej w tak młodym wieku. Takie złamanie zdarza się raz na milion i nie wróży nic dobrego. Przetransportowali mnie do innego szpitala, tam usłyszałem "robimy biopsję, to najprawdopodobniej rak". Po miesiącu spędzonym w szpitalnym łóżku potwierdziło się najgorsze, lecz dopiero wtedy lekarze wiedzieli, jakie kroki podjąć i w końcu przeprowadzili operację, po której mogłem powoli dochodzić do siebie i wstać z łóżka. Guza usunięto, a na miejsce wyniszczonej kości wstawiono protezę. W dniu wypadku nie byłem ubezpieczony. Do września jakoś sobie radziłem aż do momentu pojawienia się ostrego bólu, któremu towarzyszył rozrastający się w bardzo szybkim tempie guz. Przez kilka miesięcy tułałem się po lekarzach, guz wciąż rósł, ja zwijałem się z bólu, a w międzyczasie czekałem na diagnozę, co się ze mną dzieje. Po podróżach w różne miejscowości w całej Polsce i po wielu konsultacjach z lekarzami potwierdziło się najgorsze. To OSTEOSACROMA, inaczej mięsak kościopochodny, bardzo rzadki nowotwór, który zaatakował moje kości. Aktualnie specjaliści mówią, że powinienem być już dawno leczony onkologicznie, a guz jest już za duży, by go operować! Choć rokowania nie są za ciekawe, zaczynam chemię. Dają mi tylko 60% na przeżycie do 5 lat, a to i tak najlepsza opcja. Chcę żyć! W Polsce nie ma specjalistycznych ośrodków do leczenia tego typu nowotworu, ale za granicą już tak. W klinice w Berlinie jest profesjonalna opieka medyczna zajmująca się leczeniem mięsaków, co kosztuje 25 tys. euro. Proszę o wsparcie i wydłużenie mojego życia. Wierze, że uda się to wyleczyć. Niestety, trzeba działać szybko, bo każdy dzień się dla mnie liczy. Na 1 chemii dowiedziałem się, że mam przerzuty do węzłów chłonnych i są podejrzenia, że mogę mieć nowotwór w płucach.

266 zł
0%
Aleksandra Jabłońska, Tczew

Zbiórka na życie

Najdrożsi znajomi, nieznajomi, rodzino, przyjaciele i wszyscy ludzie dobrej woli. Zwracam się do Was z ogromną prośbą o wsparcie mojej walki z ciężkim i nieprzewidywalnym przeciwnikiem, jakim jest rak piersi potrójnie ujemny. Chcę nadal być matką dwojga dzieci: Anieli (13 lat) i Ignasia (5 lat) oraz szczęśliwą małżonką, jednakże potrzebuję waszej pomocy. 24.08.2022 odbędzie się już trzecia kraniotomia w moim życiu (pierwsza miała miejsce 29.12.2021). Z całych sił liczę na pozytywny wynik operacji, jednakże, a zarazem niestety, nie jest to dla mnie koniec walki. Przede mną rozpościera się wyboista ścieżka kolejnych terapii, podróży i wizyt u specjalistów. Aby móc ogłosić zwycięstwo nad tym nieobliczalnym rywalem, będą potrzebne fundusze, o których nawet nam się nie śniło. Każda mała cegiełka jest ważna. Dzięki tym cegiełkom wspólnie zbudujemy mur. Mur, który obroni mnie przed koszmarnym wrogiem. Z góry dziękuję za każdą złotówkę zasilającą moją walkę. Ściskam Was wszystkich mocno, Ola.

119 615 zł
59%
Magdalena Sorotiuk, Radom

Magdalena Sorotiuk - walka z guzem mózgu

Mam na imię Magda i mam 33 lata. Bardzo proszę o wsparcie finansowe na leczenie choroby, która wywróciła moje życie do góry nogami. Diagnoza to nowotwór złośliwy mózgu, glejak wiolopostaciowy IV stopnia. Z zawodu jestem farmaceutką i byłam aktywna zawodowo. Praca jest moją pasją, z której w obecnej chwili muszę zrezygnować. Choroba uniemożliwia mi również wędrówki po moich ukochanych górach, odbiera siły i możliwości. Jedyną moją pociechą są spotkania z rodziną i ukochanymi siostrzeńcami. Nowotwór jednak postępuje, a chemioterapia sprawia, że jestem coraz słabsza. Ostatnią nadzieją na odzyskanie dawnego życia jest kosztowna terapia za granicą. Jestem w trakcie konsultacji ze specjalistami. Zdecydowałam się prosić Państwa o pomoc w zebraniu środków na leczenie. Czas nagli, a liczy sie każda złotówka. Z góry dziękuję za choćby najmniejszą wpłatę. Magda

1 836 zł
0%
Piotr Ratajczyk, Skarszyn

Zabieg krioablacji dla Piotrka

Nazywam się Piotrek i zmagam się z chorobą, która całkowicie zmieniła moje życie. Jeszcze niedawno cieszyłem się beztroską, wynikającą zarówno z mojego szczęśliwego małżeństwa jak i satysfakcji, którą dawała mi moja praca. Wszystko zmieniło się diametralnie w 2020 roku, niestety za sprawą choroby. Pierwsze objawy (uporczywy kaszel, gorączka i duszności) łączyłem z możliwością zarażenia się koronawirusem. Badania RTG i USG wykazały jednak, że powodem moich dolegliwości był nowotwór złośliwy nerki. W tym momencie potrzebuję pilnej rehabilitacji oraz zabiegu krioablacji. Zabieg ten daje mi autentyczną szansę na poprawę stanu mojego zdrowia, jednakże przez fakt, iż jest on nierefundowany i bardzo kosztowny (23.000 zł) nie mogę skorzystać z tak istotnej dla mnie możliwości. Mam nadzieję, że uda mi się pokonać chorobę, wrócić do pracy i być szczęśliwym mężem, a w przyszłości również ojcem. Proszę, pomóżcie mi odzyskać zdrowie i zrealizować te marzenia.

594 zł
2%
Jadwiga Wolna, Kryniczno

Zbiórka dla Jadwigi Wolnej

Kochani, w maju 2022 roku moje życie legło w gruzach. Dopiero trzeci rok zaczęłam cieszyć się życiem na emeryturze. Nie był to łatwy czas dla wszystkich z powodu pandemii. Widziałam już promyk nadzei, ale codzienną równowagę zachwiał niedowład prawej ręki. Po serii badań postawiono diagnozę: guz mózgu - glejak IV stopnia. Mam pięcioro wnucząt, a szóste jest w drodze. Chciałam wsprzeć córkę w opiece nad nowo narodzonym synem, ale nowotwór mi to uniemożliwił. Teraz sama wymagam opieki niczym noworodek. Nowotwór permamentnie pogłębia brak apetytu. Schudłam do 45 kg i nie mam siły samodzielnie funkcjonować. Zbieram środki na leczenie farmakologiczne, radioterapię, badania diagnostyczne co 3-4 dni ze względu na częsty spadek poziomu sodu w organizmie, konsultacje medyczne, transport medyczny, witaminy, suplementy, środki higieniczne. Pomóż mi odzyskać siły, by dalej walczyć! Wierzę w Ciebie! Dziękuję Ci!

7 227 zł
14%
Olha Zlobina, Kraśnik

Na diagnozę i leczenie. Jestem z Czernihowa w Ukrainie.

Walczę z rakiem od 2010 roku. W 2020 roku nastąpiła wznowa choroby, w związku z czym przeszłam leczenie. W końcu 2021 roku okazało się, że jednak nie wróciłam do zdrowia i zaczęłam ponownie się badać. 25 lutego 2022 roku miała odbyć się ostatnią konsultacja w jednej z kijowskich klinik w Ukrainie, lecz wojna to uniemożliwiła. 38 dni znajdowaliśmy się z rodziną w blokadzie w Czernihowie, bez światła, wody i ogrzewania pod ogniem okupantów. Czernihowskie Centrum Onkologii ucierpiało od obstrzału i ośrodek przestał funkcjonować. 8 maja 2022 roku wyjechałam z Czernihowa do polskiego miasta Kraśnik, aby kontynuować badania oraz wznowić leczenie. Mam ogromną nadzieję otrzymać odpowiednie leczenie, które pomoże mi pokonać moją chorobę. 20 września 2022 r. rozpoczęła pierwszy kurs chemioterapii. Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli. Specjalne podziękowania dla wszystkich, którzy oddali mi krew. Я борюсь с раком с 2010 года. В 2020 году у меня случился рецидив, и я лечился. В конце 2021 года они обнаружили, что не вылечились, и начали их повторное обследование. 25 февраля 2022 года у меня была последняя консультация в одной из киевских клиник, но война сделала это невозможным. 38 дней мы находились в блокаде в Чернигове, без света, воды и отопления под огнем. ЧЕРНИГИВСКИЙ МЕДИЦИНСКИЙ ЦЕНТР ПОСЛЕДОВАТЕЛЬНОЙ ОНКОЛОГИИ пострадал от обстрела и не работал. 8 мая 2022 года я выехал из Чернигова в Красник для дальнейшего обследования и лечения. Я надеюсь получить качественное лечение, которое поможет мне преодолеть мое состояние. 20.09.2022 начала проходить первый курс химиотерапии. Спасибо всем, кто откликнулся. Отдельное спасибо, всем кто сдал для меня свою кровь.

1 406 zł
14%
Justyna Łucka, Dąbrowa Górnicza

Rak piersi

Witam Kochani, Mam na imię Justyna. W kwietniu 2022 roku zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy piersi HER 2+ nieluminalny naciekający z przerzutami na węzły chłonne. Po usłyszeniu diagnozy rozsypalam się na kawałki, przez pierwsze dni nie mogłam się pozbierać. Nadal jest mi ciężko, ale obiecałam sobie, że będę silna dla swoich dzieci 10-letniego syna, 3- letniego syna oraz 2-letniej córki. Zostałam wstępnie zakwalifikowana do przedoperacyjnego leczenia systemowego, które będzie trwało 5 miesięcy, następnie czeka mnie operacja usunięcia guza oraz zajętych węzłów chłonnych i ponowna chemioterapia oraz radioterapia. Cały okres leczenia jest zaplanowany na 12 miesięcy. Po zakończonym leczeniu moim marzeniem jest wrócić do normalnego życia, do pracy którą kocham, do realizowania swoich planów, które sobie założyłam oraz do bycia niezależną. Jednak przede wszystkim pragnę widzieć, jak dzieci wkraczają w dorosłe życie i wspierać je na tej drodze. Wiem, że czeka mnie bardzo trudny okres i dlatego pieniążki ze zbiórki chciałabym przeznaczyć przede wszystkim na koszty wizyt lekarskich oraz konsultacji specjalistycznych, a także dojazdów z nimi związanych, koszty leczenia oraz rehabilitacji, koszty zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, a także medycznego. Wciąż rosnąca inflacja utrudnia mi możliwości finansowania leczenia choroby nowotworowej na każdym jej etapie. Dziękuję wszystkim za okazane wsparcie i pomoc ♥️

1 925 zł
16%
Marta Kawecka-Smolińska, Warszawa

Diagnostyka, pomoc psychologiczna, leczenie

Cześć, Nazywam się Marta. Jestem artystką wizualną.Zajmuję się malarstwem, rysunkiem, animacją, sztuką dźwięku, realizacjami w przestrzeni publicznej oraz edukacją artystyczną. Lubię współpracować. Choroba zaskoczyła mnie nagle, podczas przygotowań do wystawy. Prywatnie mam wspaniałego męża, rodziców oraz wielu przyjaciół, których wsparcie pozwoliło mi z optymizmem przejść przez pierwszy, trudny etap choroby, a teraz zmobilizowało do szukania najlepszych możliwości leczenia. Wszystko zaczęło się dosyć banalnie. Przez miesiąc cierpiałam na dolegliwości trawienne i bóle brzucha, co skłoniło mnie do wizyty u lekarza. Gdy poszłam na badanie USG jamy brzusznej, okazało się jednak, że mam olbrzymiego guza wychodzącego prawdopodobnie z lewego jajnika. Lekarz skierował mnie w trybie pilnym do szpitala,radząc aby pojechać od razu na SOR, co też zrobiłam. W szpitalu zostałam zatrzymana i dwa dni po badaniu USG przeprowadzona zostala operacja wycięcia guza. Czekam obecnie na wynik badań histopatologicznych. Diagnoza z karty wypisu brzmi: nowotwór złośliwy jajnika. Zależy mi na dostępie do najnowocześniejszej diagnostyki oraz opieki psychologicznej, aby jak najszybciej wrócić do pełni sił psychofizycznych, pozwalających na realizowanie moich pasji i dzielenie się nimi z innymi.

4 136 zł
16%
Ivan Yurick, Miżhirja

Na leczenie

Błagam Państwa o pomoc dla dobrego oraz szczerego człowieka - mojego męża Iwana. Z Bożą pomocą przez całe życie działał na rzecz ludzi: budował domy i był troskliwym gospodarzem. Ale w 2021 w jednej chwili z życia pełnego radości wpadliśmy w czarną otchłań. Nowoczesne leki i wysoki profesjonalizm lekarzy powstrzymały bezwzględną chorobę - nowotwór żołądka. Ale żeby żyć mój mąż co 21 dni musi przyjmować kosztowne leki. Teraz przechodzi 8 kurs. Podczas leczenia możliwości rodziny, krewnych, przyjaciół oraz znajomych się wyczerpały, a z powodu wojny w Ukrainie nie ma możliwości zarabiania na leczenie. Bez kolejnego cyklu leczenia choroba postępuje i zagraża życiu. Dlatego każdy Państwa wkład jest dodatkowym dniem życia dla osoby, która wykazuje się walecznością i odwagą w walce z rakiem. Zasługuje na szacunek i wsparcie, bo żyje, zdając sobie sprawę, że umiera... To bolesne i przerażające, dlatego błagam Cię, podaruj kolejne dni życia mojemu najdroższemu mężowi... Z szacunkiem, wiarą w Boga i nadzieją na dobre serca i pomoc, Rodzina Благаю Вас про допомогу світлій і щирі люди - моєму чоловікові Івану. З Божою поміччю він все життя робив добри справи для людей: будував будинки, є дбайливам госміпродмо Але в мить радість нашого провалилася в чорну безодню: коли-2021 рік нам повідомляє одне життя. Сучасні припарати і висока професійність лікарів зупинили безжальну хворобу .Але щоб жити - моєму чоловікові кожні 21 день потрібно проводити дороговартісний курс хіміотерапії. Зараз вже 8 курс. За час лікування можливостей сімей, рідних, друзів, знайомих - вичерпалися із за нараду росії на Україні та розпочатої війни агресора росії на лікування заробити немає можливостей. Неотримавши вчасно нового курсу хіміотерапії захворювання прогресує і швидко настає смерть. Ось чому кожен Ваш внесок - це додатковий день життя для людини , яка за свою стійкість та мужність в боротьбі з раком заслуговує поваги та підтримки.Бо Він живе розуміючи , що помирає. Це боляче і страшно. Тому я благаю Вас розглянути на Наше горе, подаруйте дні життя моїй найдорожчій та найдорожчій. З повагою, вірою в Бога та надією на Ваше добре серце Вас дає допомогу сімі Юрик.

135 zł
0%
Krystyna Sawicka, Lipsk

Rak jelita - dopóki jest nadzieja, będziemy walczyć!

Mam 59 lata. W 2022 roku wykryto u mnie złośliwy nowotwór - rak jelita grubego. 2 czerwca miałam operację wycięcia guza 3cm. Czekam na wyniki i na chemioterapię. Potrzebna jest dieta wysokoenergetyczna, wysokobiałkowa, specjalistyczne żywienie, jest to kompozycja niezbędnych składników odżywczych, witamin oraz mikro- i makroelementów. Proszę Was, Kochani, jest możliwość, abym żyła, ale potrzebuję na leczenie pieniędzy. Nie mam żadnej renty. Błagam, moje życie jest w Waszych rękach.

0 zł
0%
Zdzisław Zydroń, Dębno

Konsultacje lekarskie i nierefundowany sztuczny moczowód

Witam mam na imię Ania. Nigdy nie myślałam, że będę musiała kiedykolwiek organizować zbiórkę pieniędzy na leczenie dla mojego taty. Sami wielokrotnie wspieraliśmy osoby, które potrzebowały pieniążków, a teraz niestety sytuacja odwróciła się ija o nie bardzo proszę. 02.02.2021 roku zapamiętam do końca życia, usłyszeliśmy wtedy diagnozę, byliśmy w szoku - rak jelita grubego w stopniu G2. Ciężka operacja potem chemioterapia uzupełniająca. Tata szybko doszedł do siebie, mimo kolostomii funkcjonował normalnie, ale na domiar złego w kwietniu pojawiły się nagle komplikacje, trzeba było założyć nefrostomie. Na chwilę obecną tata skazany jest na życie z ,,dziurą w plecach " która powoduje ograniczenia w wielu aspektach życia, nawet sen staje się udręką. Odkąd wiem o diagnozie robię wszystko by tacie pomóc, ale niestety oszczędności też się kończą dlatego bardzo , bardzo, ale to bardzo proszę o pomoc. Środki z niniejszej zbiórki będą przeznaczone na nierefundowany sztuczny moczowód Detour oraz badania i konsultacje lekarskie. Ślicznie dziękuję za każdą pomoc, wierzę że dobro wraca.

4 281 zł
53%
Paweł Banasiak, Strzelce Krajeńskie

Walka z nowotworem

Cześć Mam na imię Paweł. Mam 36 lat. Na przewlekłą chorobę Leśniowskiego-Crohna choruję od 18 roku życia. Po osiemnastu latach choroby zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy jelita grubego.W wyniku pierwszej operacji, aby złagodzić olbrzymi ból, mam wyłonioną na stałę kolostomię. Obecnie jestem w trakcie leczenia chemią. Ze względu na rodzaj nowotworu istnieją możliwości przerzutów. Niestety nie mogę być operowany w trybie pilnym, ponieważ guz jest zbyt obszerny. Moje życie zmieniło się z dnia na dzień. Byłem czynny zawodowo. Uprawiałem sport. Jedyne co mi pozostaje to być silnym psychicznie oraz wytrwałym, co jest bardzo trudne. Niestety środki z NFZ nie pokrywają w całości kosztów zakupu środków do stomii. Ponadto częste wyjazdy na leczenie, odpowiednie wyżywienie oraz utrzymanie mieszkania wraz z życiem codziennym to spore wydatki przekraczające mój budżet jako osoby bezczynnej zawodowo.

54 zł
0%