Pomoc dla Julitty w walce z rakiem
Julitta Kołodziejek, Otwock,
numer zbiórki: 111953
Dziennik
Witajcie moi kochani przyjaciele i nieznani darczyńcy!
Dzięki Waszej pomocy finansowej, a w szczególności ogromnemu wsparciu duchowemu trzymam się dobrze. Każdy rodzaj Waszego wsparcia jest dla mojej duszy lekiem i potwierdzeniem, że w ciężkich chwilach życia są wokół mnie przyjaciele i ludzie dobrej woli. Aż się łza w oku kręci... Naprawdę!
Jestem prawie 2 lata po chemioterapii i gastrektomii (całkowite usunięcie żołądka) i borykam się w życiu codziennym z różnymi niedogodnościami. Jednak patrzę pozytywnie w przyszłość i wyczekuję pozytywnych wyników badań, przez które będę w najbliższych tygodniach przechodzić. Trzymajcie kciuki!
Dziękuję, że jesteście ze mną.
Julitta
Kochani,
Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za dotychczasową pomoc finansową oraz wsparcie duchowe. Przeszłam już kompletną terapię i teraz skupiam się na powrocie do zdrowia. Walczę o każdy kilogram, ponieważ straciłam bardzo dużo na wadze! Pojawiły się również problemy po chemioterapii, która, jak wiadomo, nie jest obojętna dla organizmu. Staram się jednak cieszyć, że najgorsze mam już za sobą i na „drobiazgi” nie zwracać uwagi. Dzielnie biegam po lekarzach, przyjmuję przepisane leki oraz suplementy i z uśmiechem patrzę w przyszłość.
Każda, nawet najmniejsza pomoc finansowa, jest dla mnie nadal bardzo cenna. Wydatki na dalsze leczenie są ogromne!
Julitta
Opis zbiórki
Witajcie,
mam na imię Julitta, mam 64 lata. Osiem lat temu los zabrał mi dwie bardzo bliskie osoby (męża, który zmarł na raka mózgu oraz siostrę). Długo trwało, zanim pozbierałam się po tej stracie...
W tym roku przeszłam na emeryturę, lecz zamiast cieszyć się zasłużonym odpoczynkiem, wspaniałymi, kochanymi dziećmi i wnukami dowiedziałam się, że choruję na najbardziej złośliwą i źle rokującą odmianę gruczołowego raka żołądka (gruczolakorak BNO HER2-dodatni). Jak powszechnie wiadomo, w tej chorobie liczy się czas, lecz pomimo karty DiLO od momentu postawienia diagnozy do rozpoczęcia jakiejkolwiek terapii minęło ponad 3 miesiące i wciąż napotykam kolejne przeszkody.
Aby zwiększyć szanse na wyleczenie i przyspieszyć działania terapeutyczne chciałabym mieć możliwość skorzystania z nierefundowanych, najnowszych możliwości diagnostycznych oraz wspomagających leczenie, które niestety są bardzo kosztowne.
Proszę o pomoc w zebraniu funduszy przede wszystkim na terapię celowaną oraz immunoterapię, jakiej mi NFZ na tym etapie choroby nie zapewnia oraz na dodatkowe koszty, jakie ponosi każdy pacjent podejmujący walkę z rakiem.
Bardzo chciałabym dalej móc cieszyć się życiem, wspierać najbliższych, patrzeć jak dorastają moje wnuki.
Serdecznie dziękuję za każdą drobną wpłatę, która zwiększy moją szansę na przeżycie.

Słowa wsparcia