Lekarstwa, konsultacje medyczne, badania nierefundowane przez NFZ
Zofia Kalka, Racibórz,
numer zbiórki: 110897
Dziennik
Niestety, wyniki tomografii również nie są dobre. Cały brzuch zajęty. To był trudny moment. W głowie chaos myśli i strach.
Lekarz prowadzący podjął decyzję o rozpoczęciu leczenia – chemii połączonej z immunoterapią. To nie jest wiadomość, na którą ktokolwiek czeka, ale jest to jakiś plan. Plan. Działanie.
Na początek pięć dni z rzędu chemia + immunoterapia. Później przerwa.
Dziś zaczynam. Jest we mnie dużo obaw, niepewności i lęku przed tym, co przede mną. Ale obok strachu jest też nadzieja. Bo to leczenie ma pomóc.
Idę w to z wiarą, że organizm da radę. Dziękuję, że jesteście ze mną w tej drodze – Wasza obecność ma ogromne znaczenie.
Niełatwe dni
Wyniki krwi ostatnio wystrzeliły… niestety w złą stronę. Czuję ciężar w sercu, choć staram się nie panikować.
Jestem po tomografii komputerowej. Wyniki odbieram w czwartek, a potem czeka mnie wizyta u onkologa. Nie ukrywam – nie jestem w dobrym nastroju i trudno mi patrzeć na przyszłość z optymizmem.
Mimo wszystko staram się złapać każdy spokojny moment i trzymać się codziennych rytuałów. Dziękuję, że jesteście obok, że wspieracie mnie słowami i myślami – to naprawdę pomaga przetrwać trudniejsze chwile.
Opis zbiórki
Gdy z początkiem 2018 roku czułam się coraz słabsza, myślałam, że to słabość, która przychodzi z wiekiem. Do tego doszły inne dolegliwości, których przyczyn ciągle szukałam. Dopiero USG przyniosło niepokojące informacje. Wtedy wszystko nabrało rozpędu.
Kolejne badania, operacja, wyniki z histopatologii i diagnoza - rak złośliwy jajnika. Byłam załamana, lecz mój mąż, dzieci i wnuczki dodawały mi siły i otuchy.
Pierwszą chemię zaczęłam brać 8 października 2018 roku. Dokładnie 9 lat po tym, jak moje wnuczka Wiktoria zaczęła chemioterapię. Wiktoria wygrała walkę z ostrą białaczką limfoblastyczną. Teraz ja muszę zrobić to samo. Wygrać! I być babcią swoich wnuczek! Pieniądze chcę przeznaczyć na lekarstwa niefinansowane przez państwo i na rehabilitację.
When on the beginning of 2018 I was becamimg weaker and weaker, I thougt that this is weakness which came with the age. But then cames other symptoms I've looked for causes. Untill the USG brought disturbing informations. Then everything starts to go quickly.
Next medical studies, surgery, result from histopatology and diagnosis - malignant ovarian cancer. I was depressed but my husband, childrens and grandchildrens were giving me hearten and strength.
I've got first cancer chemistry 8th of October 2018. Exactly 9 years after my granddaughter Wiktoria starts to have hers. Wiktoria won her fight with leukemia. Now it's my turn. I must win! I have to be, I want to be a grandma to my granddaughters.

Słowa wsparcia