Dwa lata temu straciłam tatę. Teraz walczę o życie mojej mamy - rak piersi i lek, którego nie finansuje NFZ
Natalia Hridina, Gdańsk,
numer zbiórki: 112759
Dziennik
Pierwszy wpis w naszym dzienniczku ❤️
Chciałybyśmy z całego serca podziękować każdemu, kto angażuje się w zbiórkę - za każdą wpłatę, udostępnienie, komentarz, wiadomość i każde dobre słowo.
Chciałoby się odpisać i podziękować każdemu z Was osobno za wszystkie piękne komentarze. Czytamy je wszystkie i jesteśmy ogromnie wzruszone tym, ile dobra i wsparcia od Was dostajemy 🥹❤️
Odezwało się mnóstwo osób z różnych okresów naszego życia - także takich, z którymi nie miałyśmy kontaktu od wielu lat. To naprawdę niesamowite.
Mama przesyła wszystkim ogromne pozdrowienia ❤️ Bardzo docenia ludzi wokół siebie i ogromnie tęskni za swoją pracą, za ludźmi i za ukochanymi pieskami 🐶
Za mamą są już 3 chemioterapie i 1 wlew immunoterapii, na którą właśnie zbieramy. W najbliższą środę czeka ją kolejny wlew.
Dzięki Wam mama może teraz skupić się na leczeniu i przygotować do kolejnego wlewu. Na ten moment czuje się naprawdę dobrze - ma dużo energii, a nawet lepiej niż przed rozpoczęciem leczenia. Guz już się zmniejsza i bardzo chcemy, żeby dalej szło w tym kierunku 🤞🏻
Czekamy na kolejne wyniki badań, ale póki co cieszymy się tym, co jest ❤️
Dziękujemy, że jesteście z nami. To naprawdę znaczy dla nas ogromnie dużo ❤️
Opis zbiórki
Gdyby ktoś zapytał mnie, kto jest jedną z najbardziej troskliwych i pomocnych osób, jakie znam, bez chwili zastanowienia odpowiedziałabym: moja mama. Ma na imię Natalia i za chwilę skończy 54 lata. Jest silną kobietą, o niezwykle dobrym sercu. Od kiedy pamiętam pomagała bezwarunkowo zarówno ludziom, jak i zwierzętom. Dzisiaj to ja muszę poprosić innych o pomoc dla niej.
Diagnoza: agresywny potrójnie ujemny rak piersi (TNBC)
Kilka dni po tym, jak nasz ukochany pies Boss przeszedł ciężką i kosztowną operację po ataku innego psa, mama wyczuła w swojej piersi guzek. Bardzo szybko zaczęły pojawiać się kolejne zmiany - pod pachą i przy obojczyku. Niestety, po miesiącu badań usłyszałyśmy diagnozę, której najbardziej bałam się od czasu śmierci taty: potrójnie ujemny rak piersi - jeden z najbardziej agresywnych rodzajów, który rozwija się bardzo szybko i wymaga intensywnego leczenia. Zmiany pod pachą i przy obojczyku okazały się przerzutami do węzłów chłonnych.
Pilnie potrzebny jest lek, którego nie refunduje NFZ
Choroba jest już miejscowo zaawansowana i została zakwalifikowana jako III stadium. 26 sierpnia 2026 roku podczas konsylium usłyszałyśmy plan dalszego leczenia. Aby mama miała szansę na operację, konieczne jest włączenie immunoterapii. Chodzi o lek, który pomaga układowi odpornościowemu rozpoznawać i zwalczać komórki nowotworowe. Niestety, przy obecnym stopniu zaawansowania choroby, nie jest refundowany przez NFZ. Lek powinien być podawany raz na trzy tygodnie. Koszt jednej dawki to aż 13 875,12 zł. Na tym etapie, aby umożliwić przeprowadzenie operacji, mama powinna otrzymać 8 dawek leku, co daje łącznie sumę około 111 000 zł. Pełny roczny cykl to 17 wlewów, czyli około 235 000 zł. To kwota, której nie jesteśmy w stanie samodzielnie udźwignąć, a czas ma tutaj ogromne znaczenie.
Mama już teraz bardzo źle się czuje i nie jest w stanie pracować. Oprócz samego leku pojawiają się kolejne koszty: dojazdy na leczenie i badania, leki wspomagające, specjalne żywienie oraz codzienne wydatki związane z chorobą. Jednak najważniejszym celem tej zbiórki jest sfinansowanie immunoterapii. Dlatego dzisiaj proszę Was o pomoc.
Kilka słów o mojej mamie
Chciałabym, żebyście poznali Natalię nie tylko jako pacjentkę z diagnozą „rak”. Przez prawie 30 lat mama pracowała jako nauczycielka, z dziećmi wymagającymi szczególnej opieki, m.in. w spektrum autyzmu, z niepełnosprawnościami intelektualnymi. Zawsze wiedziała, że jest „we właściwym miejscu” i traktowała swoją pracę bardzo odpowiedzialnie. Po wybuchu wojny musiała rozstać się ze swoją ukochaną pracą i podopiecznymi, z którymi była bardzo związana. Musiała zacząć swoje życie od nowa - jednak nigdy nie narzekała i nie załamywała się.
Natalia jest także cudowną mamą, babcią, ciocią i przyjaciółką. Opiekuje się również pieskiem Bossem, którego przywiozła ze sobą, i kotem Dynią z fundacji. Jest wrażliwa na krzywdę innych, w tym zwierząt. Dokarmia bezdomne koty i nie potrafi przejść obojętnie obok żadnego z nich. W jej torebce niemal zawsze znajdzie się saszetka karmy „na wszelki wypadek”. Taka właśnie jest moja mama. Pomaga wszystkim, nawet kiedy sama ma niewiele.
Nie chcę kolejnej straty
W 2024 roku odszedł mój tata. Od tamtej pory moim największym lękiem było to, że kiedyś będę musiała pożegnać również mamę. Nie przypuszczałam, że strach ten tak szybko stanie się rzeczywistością. Chcę, aby moja mama miała szansę walczyć, aby jeszcze długo mogła pomagać innym, tak jak robiła to przez całe swoje życie. Marzę o tym, żeby w przyszłości moje dzieci poznały tę niezwykłą kobietę.
Mama jest silna i niezwykle waleczna. Ma dla kogo żyć. Bardzo Was proszę - pomóżcie mi dać jej tę szansę. Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża nas do kolejnej dawki leku i do operacji. Jeśli nie macie takiej możliwości - udostępnijcie proszę tę zbiórkę. Prosimy o pomoc, będziemy wdzięczne za każdą złotówkę.
Córka Svieta
❤️ Please help my mum, Natalia
How to donate
The fundraiser is conducted in Polish zloty (PLN), but you can donate from anywhere in the world.
To make a donation, click “PRZEKAŻ DAROWIZNĘ” and enter the amount in PLN.
For reference, as of September 11, 2026:
1 PLN ≈ $0.27 USD ≈ €0.23 EUR
$1 USD ≈ 3.72 PLN
€1 EUR ≈ 4.32 PLN
You can then choose your preferred payment method, including PayPal, Apple Pay, Google Pay or card, depending on what is available to you.
You can also choose “WPŁATA ANONIMOWA” if you would prefer to remain anonymous.
If someone asked me who one of the most caring and helpful people I know is, I would answer without hesitation: my mum ❤️
Her name is Natalia and she has just turned 54. She is a strong woman with an incredibly kind heart. As long as I can remember, she has always helped people and animals unconditionally. Today, it is my turn to ask others for help for her.
Diagnosis: aggressive triple-negative breast cancer (TNBC)
Just a few days after our beloved dog Boss underwent a serious and very expensive surgery following an attack by another dog, my mum felt a lump in her breast.
Very soon, additional changes appeared - under her arm and near her collarbone. Unfortunately, after a month of examinations, we heard the diagnosis I had feared most since my dad's death: triple-negative breast cancer - one of the most aggressive types of breast cancer, which develops very quickly and requires intensive treatment.
The changes under her arm and near her collarbone turned out to be metastases to the lymph nodes.
A medication urgently needed but not covered by the Polish National Health Fund
The disease is already locally advanced and has been classified as stage III.
On August 26, 2026, during a multidisciplinary medical consultation, we were informed about the treatment plan.
In order for my mum to have a chance to undergo surgery, immunotherapy is necessary. It is a treatment that helps the immune system recognize and fight cancer cells.
Unfortunately, due to the current stage and characteristics of her disease, this treatment is not covered by the Polish National Health Fund (NFZ).
The medication needs to be administered once every three weeks. One dose costs PLN 13,875.12, which is approximately $3,725 / €3,205 at current exchange rates.
At this stage, in order to make surgery possible, my mum should receive 8 doses, which means a total of approximately PLN 111,000 - around $29,800 / €25,700.
The full one-year treatment consists of 17 infusions, costing approximately PLN 235,000 - around $63,100 / €54,300.
This is an amount we simply cannot afford on our own, and time is extremely important.
My mum is already feeling very unwell and is unable to work. In addition to the medication itself, there are further costs: travel to treatments and medical appointments, supportive medications, special nutrition and everyday expenses related to her illness.
However, the most important goal of this fundraiser is to cover the cost of her immunotherapy.
That is why I am asking you for help today.
A few words about my mum
I would like you to get to know Natalia not only as a patient with a cancer diagnosis.
For almost 30 years, my mum worked as a teacher, working with children who required special care, including children on the autism spectrum and children with intellectual disabilities. She always knew that she was "in the right place" and treated her work with tremendous responsibility and dedication.
After the war began, she had to leave her beloved job and the children she was deeply attached to. She had to start her life all over again - yet she never complained and never gave up.
Natalia is also a wonderful mother, grandmother, aunt and friend.
She also takes care of our dog Boss, whom she brought with her, and a cat named Dynia, whom she adopted through a foundation. She is incredibly sensitive to the suffering of others, including animals. She feeds homeless cats and simply cannot walk past one without stopping to help.
There is almost always a pouch of cat food in her bag "just in case" 🥹
That is my mum.
She helps everyone, even when she herself has very little.
I don't want to lose anyone else
In 2024, my dad passed away.
Since then, my greatest fear has been that one day I would have to say goodbye to my mum too. I never imagined that this fear would become reality so soon.
I want my mum to have a chance to fight. I want her to have many more years to help others, just as she has done throughout her entire life.
I dream that one day my children will get to know this extraordinary woman.
My mum is strong and incredibly brave. She has so much to live for.
Please, help me give her that chance ❤️
Every donation, no matter how small, brings us closer to the next dose of treatment and, hopefully, to surgery.
If you are not able to donate, please share this fundraiser. Your share may help us reach someone who can.
We are asking for your help and will be deeply grateful for every contribution, no matter how small ❤️
Her daughter, Svieta
Darczyńcy
1

Słowa wsparcia