Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Monika odeszła...

Monika Cybe, Warszawa,
numer zbiórki: 112573

slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1

Opis zbiórki

PL

Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że Monika odeszła...

Składamy szczere wyrazy współczucia jej rodzinie i bliskim,

Zarząd Fundacji Alivia.

Zbiórka Moniki została zamknięta. Prosimy nie przekazywać darowizn na ten cel.

………………………………………………………..***………………………………………………………….

 

Moja mama nigdy nie miała łatwego życia. Wychowywała się bez ojca, tylko z własną mamą - dokładnie tak, jak później wychowywała mnie. Pamięta czasy, kiedy w Polsce wszystko było „na kartki”, a zdobycie pracy było czymś, czego trzeba było się kurczowo trzymać przez całe życie. Nie było miejsca na marzenia, na pasje, na rozwój. Było tylko przetrwanie. A mimo to zawsze była osobą niezwykle kreatywną - artystką, która nigdy nie miała szansy w pełni rozwinąć skrzydeł.

Kiedy dorosła i zaczęła pracować, nie było łatwiej. Oddawała swoje pieniądze, żeby utrzymać dom. A kiedy jej mama - moja babcia - zachorowała na raka żołądka, to właśnie ona zajęła się nią do końca. Sama. Ja nigdy nie miałem szansy jej poznać.

 

Później przyszło kolejne życie - moje. Przez chwilę było trochę lżej, kiedy pomagał mój tata. Ale gdy miałem około 11 lat, mama straciła pracę przez restrukturyzację. Zostaliśmy praktycznie bez środków do życia. Tata wyjechał za granicę i jego obecność szybko stała się tylko obietnicą bez pokrycia.

Mama została sama. Znowu.

Znalazła nową pracę, ale kosztem wszystkiego - pracowała jak za kilka osób, nie mając czasu na siebie, na odpoczynek, na to, co kochała. Ja, kiedy tylko mogłem, zacząłem pracować - już od 16 roku życia - żeby choć trochę ją odciążyć.

 

I wtedy, po latach walki, w końcu przyszło coś dobrego.

Rok temu jej wysiłek został zauważony. Awansowała. Po raz pierwszy od bardzo dawna mogła złapać oddech. Zacząć myśleć o sobie. O pasjach. O życiu, które nie polega tylko na przetrwaniu.

I dokładnie wtedy wszystko się zawaliło...

 

Trzy miesiące temu przeszła operację. Od tego momentu zaczęły się potworne bóle brzucha, kolejne wizyty na SOR-ze, coraz większe osłabienie… aż w końcu diagnoza. Mięsak. Nowotwór, który rozwija się bardzo szybko. Prawdopodobnie w postaci śluzakowatej lub tak zaawansowany, że rozpada się od środka.

Kiedy w końcu mogło być dobrze - zdrowie zabrało jej wszystko.

Dziś to ja jestem w miejscu, w którym ona kiedyś była - opiekuję się swoją mamą i patrzę, jak ktoś, kto całe życie walczył dla innych, sam potrzebuje pomocy.

 

Moja mama to naprawdę dobra, ciepła, silna osoba. Zasługuje na coś więcej niż ciągłe przeciwności losu. Dlatego proszę - pomóżcie mi zawalczyć o jej życie.

Każda wpłata, każde udostępnienie ma ogromne znaczenie. 🙏

Słowa wsparcia

donor2
Darczyńca Anonimowy
17 dni temu
Dużo zdrowia od plutonu rozpo 15

donor2
Darczyńca Anonimowy
17 dni temu
Trzymamy kciuki „ Pluton rozpo „ !! 17

donor2
Darczyńca Anonimowy
17 dni temu
Zdrówka od rozpo 15

donor2
Darczyńca Anonimowy
17 dni temu
Dużo zdrówka od plutonu rozpo 18

Zobacz więcej

Darczyńcy

donor2
Wojtek Piekarz
14 dni temu
100,00 zł

donor2
Kamil Karolak
14 dni temu
200,00 zł

donor2
Darczyńca Anonimowy
17 dni temu
100,00 zł

donor2
Darczyńca Anonimowy
17 dni temu
Kwota ukryta przez Darczyńcę
Dużo zdrowia od plutonu rozpo 15

Zobacz więcej

Wypłaty

Do dyspozycji podopiecznego pozostało:   8 596.00 zł

Podopieczny jeszcze nie wypłacił środków ze zbiórki.

Podzbiórka

Podzbiórkę możesz założyć przy każdym celu, który jeszcze nie osiągnął 100%, a środki zgromadzone podczas jej trwania zostaną dodane do zbiórki głównej.