Rak piersi - leczenie i rehabilitacja
Maria Chachulska, Gdansk,
numer zbiórki: 112178
Dziennik
Dawno mnie tu nie było, ale chcę się podzielić z Wami dobrą wiadomością. Dzięki Wam mogłam podjąć kosztowne leczenie abemacyklibem. Obecnie zostałam włączona do programu lekowego i lek ten otrzymuję już w ramach NFZ.
Z całego serca dziękuję za Wasze dotychczasowe wsparcie. Dzięki Waszej pomocy, wpłatom na subkonto oraz 1,5% podatku mogę kontynuować leczenie.
Leczenie onkologiczne to jednak długi i trudny proces, który pozostawia ślady w organizmie. Choć najgorsze etapy mam już za sobą, to obecnie mierzę się z powikłaniami po chemioterapii, radioterapii oraz aktualnym leczeniem abemacyklibem. Anemia, problemy układu pokarmowego, neuropatia odbierają mi siłę i powodują ciągle osłabienie. Leczenie tych powikłań, rehabilitacja, specjalistyczna dieta, suplementacja to duże koszty, które przekraczają moje możliwości finansowe. Dlatego proszę Was o dalsze udostępnienie mojej zbiórki i w miarę możliwości dalsze wsparcie finansowe.
Z wdzięcznością,
Maria Chachulska
Opis zbiórki
Mam na imię Maria i mam 68 lat. Jestem mamą i babcią wspaniałych dzieci i wnuków. Chociaż jestem na emeryturze, to pracuję jeszcze na pół etatu.
Choroba, którą zdiagnozowano u mnie w lutym 2024 roku, zmieniła moje życie. W badaniu mammograficznym, które wykonuję co dwa lata, wykryto raka piersi. Po biopsji okazało się, że jest to rak zrazikowy, który jest trudny do wykrycia, ponieważ nie formuje się w postaci guza, lecz układa się w cienkie pasma. W początkowej diagnozie wydawało się, że choroba jest na wczesnym etapie rozwoju, lecz im dalej w las, tym więcej drzew...
Po operacji oszczędzającej pierś wykonano u mnie również całkowite wycięcie węzłów chłonnych, które w dużej części były zaatakowane przez komórki rakowe. Po operacji przeszłam 4 chemie tzw. czerwone i 12 tzw. białych, a następnie 12 naświetlań (radioterapia), które zakończyły się w grudniu 2024 roku. Obecnie staram się doprowadzić mój organizm do w miarę dobrego funkcjonowania, stosując dietę i suplementy, a także lekarstwa.
Zalecana jest również kontynuacja leczenia lekiem, który w moim przypadku nie jest refundowany, a jego miesięczny koszt przekracza moje zdolności finansowe. Lek ten powinno się przyjmować przez około 2 lata, miesięczny koszt dawki to około 7 tysięcy złotych. Dlatego też proszę o finansowe wsparcie w tak trudnej walce, którą podjęłam i mam nadzieję wygrać. Będę wdzięczna za każdą wpłatę, dziękuję.

Słowa wsparcia