Glejak IV stopnia odbiera nam Marcina - tatę i męża. Pomóż nam go uratować
Marcin Hejduk, Poniatowice,
numer zbiórki: 112524
Dziennik
Dzień dobry Wszystkim, którzy się zaangażowali w pomoc mi i moim bliskim w tym, co zapisał mi los.
Dziękuję za każdą złotówkę, za każde słowo wsparcia - dużo to dla mnie znaczy i jeszcze bardziej motywuje do dalszej walki nad jakością życia w tej chorobie.
27 marca zakończyłem 6-tygodniową chemio i radioterapię w Bydgoszczy, pod koniec której w kontrolnym rezonansie wyszedł czysty wynik, czyli guz nie odrósł i mogę przejść do kolejnego etapu leczenia, czyli chemioterapii podtrzymującej, którą zaczynam brać od najbliższego piątku przez kolejne 5 dni. Jest to chemia dwa razy mocniejsza i jeśli moje wyniki będą nadal dobre, to będę ją brał przez kolejne pół roku.
Już podczas pobytu w szpitalu bardzo mocno zmieniłem swoje podejście do ciała i głowy i zacząłem bardzo mocno pracować nad psychiką, poprzez ćwiczenia i chodzenie po 20 tys. kroków dziennie, aby moje ciało miało siłę na walkę z tym stworem. :) Po powrocie do domu kontynuuję ćwiczenia i dołożyłem jeszcze do tego rower stacjonarny, a moja walka nabrała jeszcze większej motywacji.
Mam dla kogo żyć i do końca będę walczył, bo dla takiego wsparcia i rodziny można przenosić góry. :-)
Opis zbiórki
Jeszcze niedawno żyliśmy zwyczajnym życiem. Dziś walczymy o życie mojego męża – Marcina.
Zbieramy środki na dalsze leczenie, na realne wydłużenie życia Marcina – nowoczesne, nierefundowane terapie, które mogą w tym pomóc. Naszą największą nadzieją jest spersonalizowana immunoterapia w Niemczech, oparta m.in. na wirusoterapii onkolitycznej i indywidualnych szczepionkach, które mają pobudzić organizm do walki z nowotworem.
U Marcina zdiagnozowano glejaka wielopostaciowego IV stopnia – jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. Choroba przyszła nagle. 7 grudnia 2025 roku, podczas urodzin jego syna, nagle bardzo źle się poczuł. Następnego dnia trafiliśmy do szpitala. Badania i diagnoza odebrały nam grunt pod nogami.
Marcin przeszedł ciężką operację 30 grudnia 2025 roku, a następnie 27 marca 2026 roku zakończył 6-tygodniowe leczenie w Bydgoskim Centrum Onkologii – radioterapię równolegle z chemioterapią. 17 kwietnia rozpoczynamy chemioterapię podtrzymującą - ostatni etap refundowanego leczenia w Polsce.
To jednak nie koniec walki.
Nie poddajemy się.
Do zebrania pozostało nam 650 000 zł.
Marcin ma 48 lat, jest miłością mojego życia. Wychowujemy razem dwóch synów. W maju 2025 roku wzięliśmy ślub, a jeszcze niedawno Marcin był pełen siły, zdrowia i planów – spełnił swoje marzenie, przebiegł maraton w Nowym Jorku.
Dziś walczy o każdy dzień.
Wszystkie bieżące koszty leczenia pokrywamy sami. Zrobimy wszystko, by mu pomóc, ale bez Waszego wsparcia nie damy rady.
Dlatego prosimy o pomoc.
Jeśli nie możesz wesprzeć nas finansowo – udostępnij tę zbiórkę. To również ogromna pomoc.
Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę i każde dobre słowo.🤍
Dla nas to nadzieja na kolejne wspólne lata razem, na możliwość obserwowania jak nasze dzieci dorastają i bycia wspólnie przy nich.
Darczyńcy
32

Słowa wsparcia