Pomóż mi znokautować raka i kupić życie!

Małgorzata Gabryś, Wieliczka,
numer zbiórki: 112462

slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1

Dziennik

2026.01.03

3 stycznia 2026

Ostatnie dni to dla mnie czas, w którym wiele rzeczy powoli układa się na nowo.

Zbiórka jest dziś na poziomie 17%, a ja łapię oddech po intensywnym końcu roku. To, co udało się zrobić do tej pory, daje mi realne poczucie bezpieczeństwa i pozwala myśleć o leczeniu w szerszej perspektywie niż tylko „tu i teraz”.

Zbiórka żyje swoim rytmem, a ja dzięki temu z mniejszym strachem myślę o kolejnym leczeniu. Jest we mnie więcej spokoju i więcej zaufania do tego procesu.

Dziękuję każdej osobie, która tu zagląda, czyta i jest.

Gosia

2025.12.30

30 grudnia 2025

Ten rok kończy się dla mnie momentem, którego jeszcze kilka tygodni temu nie umiałam sobie wyobrazić.

Zbiórka osiągnęła 100 000 zł.
To oznacza kolejne dawki leczenia i realny czas terapii, który mogę dziś planować z większym spokojem.

Chcę się tu na chwilę zatrzymać i powiedzieć dziękuję.
Za każdą wpłatę, każde udostępnienie, każdą myśl i dobre słowo.
Za to, że ta droga nie była samotna.

Ten etap zbiórki zamyka się w tym miejscu.
Do tematu kolejnych leków – już z myślą o 2027 roku – wrócimy po 6 stycznia.
Teraz pozwalam sobie na kilka dni ciszy i odpoczynku.

Dziękuję, że jesteście.

Gosia

 

P.S. Na Nowy Rok życzę nam wszystkim przede wszystkim spokoju i zdrowia — reszta przyjdzie swoim tempem

Zobacz więcej

Opis zbiórki

PL

Zastanawiasz się czasami, ile kosztuje Twoje życie? Nie chleb na śniadanie i czynsz, tylko życie. Ja dokładnie wiem, ile kosztuje moje: 10 tysięcy złotych za dawkę leku, który podawać trzeba co trzy tygodnie. Jak długo? Tak długo, jak długo starczy mi sił. I pieniędzy na moje życie.

 

Mam na imię Gosia. W lipcu 2017 roku zdiagnozowano u mnie raka piersi. Miesiąc później okazało się, że są już przerzuty do kości. Leczenie paliatywne – to brzmi strasznie, ale ja ze wszystkich sił starałam się „nażyć”. Nie zamykać w chorobie, nie użalać. Pracować, śmiać z moimi córkami, kochać. Nie współczuj mi. W IV stadium raka też jest miejsce na zachwyt, radość i normalność. Na co dzień nie myślisz o raku. Myślisz o tym, jak bardzo chcesz, żeby nazajutrz było słonecznie. Jestem podobna do Ciebie, prawda?

 

Miałam kupę szczęścia, otaczają mnie wyjątkowi ludzie, trafiłam na wspaniałych lekarzy. Włączono mi nowoczesne leczenie. Kolejne TK i PET pokazywały, że rak wycofał się z kości - rakiem, nomen omen. Skupiałam się na tym, żeby dobrze przeżyć każdy dzień. I pomagać kobietom w podobnej do mojej sytuacji.

 

Teraz to ja potrzebuję pomocy. Zdiagnozowano u mnie przerzuty do mózgu, niestety nie udało się ich pozbyć ani radioterapią, ani czterema operacjami. Od Nowego Roku czeka mnie zmiana leczenia, która powinna uspokoić raka w głowie. Niestety, aby w dalszym ciągu nowotwór nie zaczął być aktywny w kościach, płucach czy wątrobie, konieczne jest prywatne dokupienie jednego z leków. Znam ten lek, mój rak doskonale na niego odpowiada, ponadprzeciętnie dobrze.

Ta terapia to dla mnie szansa na kolejne lata. Dla moich córek – jedyna możliwość, by mieć nadal matkę. Bez tego iskierka zgaśnie.

 

A ja mam plan: #challenge2030

Ambitnie? Tak!

Odważnie? Tak!

 

Bo taka jestem i zawsze byłam: ambitna i odważna. Ty też bądź. Podaruj mi kawałek życia. Odwdzięczę się. Każdego dnia będę sprawiać, że ten świat, wciąż ze mną, będzie lepszy.

Wiem, że z Tobą dam radę 😊

Jeśli jesteś w stanie wspomóc mnie w pozyskiwaniu środków finansowych na immunoterapię i dalsze skuteczne blokowanie raka, ja i moja rodzina będziemy Ci bardzo wdzięczni.

 

Dziękuję, że poświęcasz mi czas.

------------

 

English version below

Help Me Buy Time — A Treatment That Keeps Me Alive

Do you ever wonder how much your life costs?
Not breakfast bread or rent — but life itself.
I know exactly how much mine costs:
10,000 PLN per dose of a drug that must be administered every three weeks.
For how long?
As long as I have the strength.
And the money for my life.

My name is Gosia. In July 2017, I was diagnosed with breast cancer. A month later, it turned out there were already metastases to my bones. Palliative treatment — it sounds terrifying, but with all my strength I tried to live fully. Not to lock myself inside the illness, not to wallow in self-pity. To work, to laugh with my daughters, to love.
Please don’t feel sorry for me. Even at stage IV cancer, there is room for wonder, joy, and normality. On a daily basis, you don’t think about cancer. You think about how much you hope tomorrow will be sunny.
I’m just like you, aren’t I?

I was incredibly lucky — I’m surrounded by extraordinary people and found wonderful doctors. I was put on modern treatment. Subsequent CT and PET scans showed that the cancer withdrew from my bones — ironically, at a cancerous pace. I focused on living each day well. And on helping women in situations similar to mine.

Now it’s me who needs help. I was diagnosed with brain metastases. Unfortunately, neither radiotherapy nor four surgeries managed to eliminate them. From the New Year, I will have to change my treatment — one that should calm the cancer in my brain. Sadly, to ensure that the cancer does not become active again in my bones, lungs, or liver, it is necessary to privately purchase one of the drugs.
I know this drug. My cancer responds to it extremely well — exceptionally well.
This therapy is my chance for more years.
For my daughters — the only chance to still have a mother.
Without it, the spark will fade.

And I have a plan: #challenge2030
Ambitious? Yes.
Bold? Yes.

Because that’s who I am and always have been: ambitious and brave.
You be brave too. Give me a piece of life. I will repay it. Every single day, I will make this world — with me still in it — a better place.
I know that with you, I can do this 😊

If you are able to help me raise funds for immunotherapy and for further effective blocking of the cancer, my family and I will be deeply grateful.

Thank you for giving me your time.

 

Słowa wsparcia

donor2
Anna Gardias
12 godzin temu
Anna Gardias licytacje maskotka z domkiem 1

donor2
Agnieszka Chilewska
wczoraj
Gosiu! Siły do walki i wiary w jutro... 2

donor2
Joanna Gębicka
wczoraj
Książka Klątwa 2

donor2
Darczyńca Anonimowy
3 dni temu
Dużo zdrowia. Jesteś fighterką !! 2

Zobacz więcej

Darczyńcy

donor2
Aleksandra Usik-Kryger
12 godzin temu
10,00 zł

donor2
Anna Gardias
12 godzin temu
15,00 zł
Anna Gardias licytacje maskotka z domkiem 1

donor2
Darczyńca Anonimowy
17 godzin temu
50,00 zł

donor2
Agnieszka Chilewska
wczoraj
100,00 zł
Gosiu! Siły do walki i wiary w jutro... 2

Zobacz więcej

Wypłaty

Do dyspozycji podopiecznego pozostało:   109 630.00 zł

Podopieczny jeszcze nie wypłacił środków ze zbiórki.

Podzbiórka

Podzbiórkę możesz założyć przy każdym celu, który jeszcze nie osiągnął 100%, a środki zgromadzone podczas jej trwania zostaną dodane do zbiórki głównej.