Zbiórka na lek
Kinga Wójcik, Grabiny,
numer zbiórki: 112776
Opis zbiórki
Nazywam się Kinga Wójcik, mam 38 lat. Jestem mężatką od 17 lat. Kocham życie, ludzi, zwierzęta i świat. Mam marzenia i plany jak większość z nas. Nigdy nie myślałam i nic nie zapowiadało, że będę musiała prosić kiedykolwiek kogokolwiek o wsparcie finansowe. I nie do końca dowierzam, że to robię. Ale widziałam na podobnych zbiórkach, że są na tym świecie dobrzy, empatyczni ludzie, którzy jeśli tylko mają możliwość, pomagają. Widziałam na własne oczy, że dzieją się cuda na takich zbiórkach. Liczę na taki cud. Nie dla siebie, ale dla swojej rodziny i bliskich. Bo tylko dla nich i z ich powodu chcę dalej żyć. Dla męża, siostry, mojej najukochańszej i jedynej siostrzenicy, która ma obecnie prawie 3 lata - bardzo chciałabym zobaczyć, jak dorasta - oraz mamy.
Niestety w czerwcu 2025 r. dowiedziałam się, że mam złośliwy nowotwór piersi HER2 dodatni, agresywny. Przeszłam 6 cykli chemioterapii przedoperacyjnych, mastektomię piersi i usunięcie kilkunastu węzłów chłonnych, później radioterapię i immunoterapię uzupełniającą. Po zakończeniu leczenia w czerwcu 2026 r. diagnoza: remisja. Radość i nadzieja? Tak, ale bardzo ostrożna, ponieważ to choroba nieprzewidywalna. Niestety 2 miesiące później w sierpniu poranne bóle głowy coraz silniejsze. Po 4 dniach wizyta u onkologa, skierowanie na izbę przyjęć, tomografia głowy, guz w mózgu 3,5 cm x 3,7 cm x 2,7 cm. Operacja usunięcia, wynik histopatologiczny: przerzut z piersi.
Obecnie nie kwalifikuję się do podania refundowanego leku, którego tak bardzo potrzebuję, ponieważ nie spełniam jednego z kryteriów. Chodzi o trastuzumbab derukstekan (Enhertu) - nowoczesny lek celowany na ten konkretny podtyp nowotworu, który daje bardzo dobre rezultaty w leczeniu, jeśli jest szybko wdrożony. Łączy przeciwciało blokujące receptor HER2 z silną substancją chemioterapeutyczną, co pozwala niszczyć komórki nowotworowe przy mniejszym uszkodzeniu zdrowych tkanek. Stosuje się go w leczeniu zaawansowanego raka piersi, żołądka oraz innych guzów litych z obecnością białka HER2.
Leczenie będzie polegało na podaniu 10 cykli w odstępach co 3 tygodnie. Koszt takiego leku i jego jednorazowego podania to ok. 15 000 zł. Cała terapia to koszt 150 000 zł, który niestety nas przerasta. Liczy się dla mnie każda nawet najmniejsza pomoc. I przede wszystkim liczy się czas - nie chcę czekać aż pojawią się kolejne przerzuty.
Chcę zawalczyć nie dla siebie, tylko dla swojej rodziny i bliskich. Kocham ich i chcę to zrobić dla nich. To jeszcze nie czas na umieranie. Nie chcę już spełniać marzeń i realizować planów. Chcę tylko być dla nich i cieszyć się ich obecnością. Tyle wystarczy mi do szczęścia.
Dzięki zbiórce będę miała szansę na to życie. Proszę o każde wsparcie w walce z tym nierównym przeciwnikiem.
Dziękuję!
Darczyńcy
Na zbiórkę nie wpłacono jeszcze darowizny. Chcesz być pierwszy? Przekaż darowiznę i pomóż osiągnąć cel zbiórki!
Wypłaty
Podopieczny jeszcze nie wypłacił środków ze zbiórki.

Słowa wsparcia
Chcesz dodać otuchy w walce Podopiecznego? Przekaż darowiznę i dopisz kilka słów wsparcia!