Iza walczy ze złośliwym guzem mózgu
Izabela Kuzioła, Kędzierzyn-koźle,
numer zbiórki: 110666
Dziennik
W dniu 22 sierpnia 2025 odbyłam wizytę u lekarza rodzinnego. Przekazałam zalecenia ortopedy. Zgłosiłam również, iż od dwóch dni miewam skurcze żołądka. Otrzymałam lek rozkurczowy oraz probiotyk. Poproszono, abym doniosła opis badania rezonansu śródstopia. Otrzymałam nowe skierowanie do ortopedy. Rezonans umówiony na 11 września 2025.
W dniu 18 sierpnia 2025 odbyłam wizytę u lekarza rodzinnego z powodu bólu śródstopia. Widoczny obrzęk. Lekarz zlecił wykonanie rtg śródstopia lewgo oraz pilną konsultację ortopedyczną. Kontrol 22 sierpnia 2025. W dniu 20 sierpnia 2025 odbyłam wizytę u ortopedy. Poinformował że w rtg nic nie ma. Zbadał stopę, nie wykonano USG. Zapytano o powód puchnięcia i bólu - odpowiedź ortopedy była lekceważąca. Zlecił maść oraz rezonans śródstopia. Zapytałam, kiedy wykonać MR śródstopia - odpowiedź: kiedy chcę. Zalecił wizytę prywatną u ortopedy w Opolu.
Opis zbiórki
Witam serdecznie, mam na imię Iza, mam 46 lat. Mam cudowną rodzinę - 19-letnią córkę i kochanego męża.
01.09.2015 roku po badaniu RM głowy otrzymałam diagnozę - GUZ ZŁOŚLIWY MÓZGU, glejak nieznanego pochodzenia. Neurolog skierował mnie do neurochirurga. Od 17.09.2015 do 01.10.2015 przebywałam w Klinice Neurochirurgi i Onkologii CUN w Łodzi. Miałam 2 razy wykonaną biopsję ciała modzelowatego (mózgu). Otrzymałam diagnozę - GUZ ZŁOŚLIWY MÓZGU SKĄPODZRZEWIAK G2 (nieoperacyjny ze względu na lokalizację).
Poinformowano mnie, że czeka mnie skojarzona terapia na oddziale onkologii (radioterapia + chemioterapia). Udałam się do Instytutu Onkologii w Gliwicach. Przebywałam na oddziale od 19.11.2015 do 07.01.2016 i byłam leczona chemioterapią i radioterapią. Po wyjściu z oddziału onkologicznego zostałam objęta opieką w poradni onkologicznej w Gliwicach. Od lutego do lipca 2016 roku otrzymywałam chemię w warunkach domowych raz w miesiącu przez 5 dni. Obecnie jestem nadal pod opieką onkologa i mam systematycznie wykonywane badania RM głowy. Po zastosowanym leczeniu guz zmniejszył się nieznacznie, ale nigdy nie będzie guzem operacyjnym.
W tamtym czasie zalecano mi, żebym skorzystała z leczenia protonoterapią, w wyniku czego założyłam konto w fundacji Alivia. Nikt nie poinformował mnie, iż jest to dla mnie bardzo niebezpieczne. Miałam wizytę u profesora onkologa-radiologa, który przekazał mi, że po leczeniu radioterapią nie można mieć leczenia protonoterapią. Guz mógłby rozpaść się na kawałki, co byłoby zagrożeniem dla mojego życia i zdrowia.
Obecnie nadal jestem pod stałą kontrolą onkologa, który zleca mi regularne rezonanse. W trakcie leczenia przyjmowałam duże dawki leków sterydowych, co spowodowało spore zmiany w moim organizmie. Mam problemy z układem kostnym, przedwczesne wchodzenie w okres menopauzy, problemy z tarczycą. Z powodu silnych dolegliwości bólowych kończyn dolnych korzystam również z porad lekarza chirurga. W obecnej chwili guz jest w miarę stabilny. Pozyskane fundusze ułatwiają mi dostęp do lepszej diagnostyki oraz konsultacji z dobrymi specjalistami.
Dzięki fundacji Alivia darczyńcy mogą przekazać mi pomoc finansową, abym mogła korzystać z lepszej opieki medycznej. Bardzo dziękuję za okazane mi wsparcie.
Dziękuję wszystkim darczyńcom anonimowym, jak również wszystkim znajomym za dotychczasową pomoc. Dzięki Wam poprawiam sobie jakość życia.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim dużo zdrowia.
Darczyńcy




Słowa wsparcia