Uratuj życie matki małych sportowców

Bożena Wowra, Chorzów,
numer zbiórki: 111906

slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1

Dziennik

2024.02.05

Kochani!

 

Już jutro czeka mnie kolejna operacja! Trzymajcie kciuki za jej powodzenie.

Gdy przejdę po niej okres rekonwalescencji, podejmę dalszą diagnostykę.

Kiedy wreszcie będzie dane mi usłyszeć, że moja walka z rakiem zakończyła się zwycięstwem...?

2023.12.17

Dzięki środkom ze zbiórki mogę ze spokojnym sumieniem, bez strachu o potrzeby mojej rodziny, zaopatrzyć się w aparat do drenażu i uczęszczać do fizjoterapeuty na indywidualną terapię manualną. To dzięki każdej wpłacie na zbiórkę mogę aktywnie uczestniczyć w przygotowaniach do świąt i ze spokojną głową walczyć nadal z rakowym wrogiem. I wiecie co? Nie mam zamiaru się poddać! Właśnie dla takich chwil i rodzinnych tradycji jak dzisiejsze pieczenie i ozdabianie pierników wspólnie z moimi dziećmi! Dla takich chwil warto żyć, walczyć, by tworzyć tych wspólnych wspomnień jak najwięcej. 

Dziękuję za każde wsparcie zbiórki, za każde dobre słowo, dobrą wibrację. Gdy widzę ile dobrych ludzi jest wokół mnie - to dodaje sił.

Życzę wszystkim zdrowego, spokojnego i spędzonego w otoczeniu najbliższych czasu świątecznego i noworocznego. 

Moja zbiórka jest nadal aktywna, nadal potrzebuję środków na kolejne zabiegi operacyjne, a patrząc na terminy badań, również na poszerzoną diagnostykę.

Opis zbiórki

PL

25.10.2023 Aktualizacja

Niestety wyniki histopatologiczne po mastektomii potwierdziły naciekowy przerzut do węzłów chłonnych. 13.11.2023 czeka mnie limfadenektomia, po której będę walczyła już nie tylko o życie,  ale też o sprawność prawej ręki. Planowana po tym zabiegu radioterapia nie ułatwi mi tego. Dlatego jeszcze bardziej proszę - środki na rehabilitację będą mi niezbędne, bez Was nie będę mogła nawet zrobić dzieciom kanapki do szkoły... Serce mi pęka na samą myśl, a łzy ciekną strumieniami...

 

Sport to zdrowie! Sport to przyszłość!

 

Sport jest nieodłącznym elementem życia naszej rodziny. Jestem mamą 7-letniego Mistrza Śląska w jiu-jitsu sportowym, 8-letniej najmłodszej w historii reprezentantki Podokręgu Katowice w piłce nożnej oraz 13-letniego amatora pływania. Wraz z mężem staramy się im dawać dobry przykład, dbając o swoje zdrowie, unikając nałogów, pamiętając o dobrej kondycji fizycznej czy zdrowej diecie.

 

Każdy dzień naszego tygodnia jest perfekcyjnie zaplanowany. Szkoła i praca, chwila oddechu, popołudniowe treningi - ja jeżdżę z synem do Bytomia na treningi jiu-jitsu, mąż z córką do Rudy Śląskiej na treningi Akademii Piłkarskiej, najstarszy syn na szczęście ma basen w trakcie lekcji. Weekendy również mamy zajęte ligą, turniejami lub zawodami. Jednak gdy tylko znajdziemy wolny czas, spędzamy go również wspólnie na wyjazdach, by poznawać piękne zakamarki przyrody. Jesteśmy namiociarzami, więc nasze wyjazdy często są nieplanowane i niedalekie, ale dla dzieci ekscytujące.

 

I pewnego dnia cały nasz plan zostaje zburzony przez diagnozę - rak. W najbliższym czasie czeka mnie mastektomia prawej piersi ze względu na wykryte 21 ognisk zapalnych. Wskazana jest również mastektomia lewej piersi, w której również wykryto podejrzane zmiany oraz wycięcie jajników z cystą, jednak te zabiegi w moim przypadku nie są refundowane przez NFZ.

 

Całe nasze życie rodzinne kierujemy w rozwój dzieci, w ich lepszy start w dorosłość. W ten start, którego sami nie mieliśmy. Cieszymy się każdym ich sukcesem, wspieramy, jeśli przychodzą drobne potknięcia. Wierzymy w nie każdego dnia. Dzieci są sensem naszego życia. Nigdy nie prosiliśmy nikogo o pomoc w zapewnieniu im tego wszystkiego, co potrzebne do ich rozwoju. Ciężko pracujemy, by dać im to, co niezbędne. Jednak teraz sytuacja nas przerosła. Nie mamy zabezpieczonych takich środków pieniężnych, które są potrzebne, bym mogła jak najszybciej przejść niezbędne operacje, odbyć rehabilitację i wrócić do swoich obowiązków. Czas jest tutaj kluczowy. Nie mamy pomocy nikogo z zewnątrz, a jedna osoba nie będzie w stanie pogodzić wszystkich codziennych zajęć.

 

Moje dzieci walczą na macie, na boisku, w wodzie - o swoje cele i marzenia. Ja muszę stoczyć inną walkę - o życie. Dlatego proszę Cię, jeśli to czytasz, wspomóż moją zbiórkę nawet niewielką kwotą. Pomóż mi proszę zdobyć narzędzie do skutecznej walki i zwycięstwa z najgorszym, niedającym objawów wrogiem, jakim jest nowotwór złośliwy.

Chcę móc cieszyć się z moimi dziećmi z ich pasji, chcę im towarzyszyć, być mamą, wspierać, chcę żyć... Nie poddam się, jednak potrzebuję Twojej pomocy.

Słowa wsparcia

donor2
Marcelina
2 miesiące temu
BOŻENKO TRZYMAJ SIĘ!! Dasz rade! 28
donor2
Właściciel zbiórki
Z takim wsparciem jakie mam wokół nie ma innej opcji🩷💪 Dziękuję 🙏

donor2
Darczyńca Anonimowy
2 miesiące temu
Trzymam kciuki! A dlaczego NFZ nie pokrywa kosztów operacji? 26
donor2
Właściciel zbiórki
Ponieważ nie mam potwierdzonej mutacji genetycznej. Termin do genetyka mam na styczeń (z kartą DILO, na CITO), badania trwają około roku...

donor2
Karolina i Michał
2 miesiące temu
Bożena, trzymaj się. To najtrudniejsza walka, która WYGRASZ. 23
donor2
Właściciel zbiórki
Muszę 💪🩷🙏

donor2
Małgorzata Szypulska
2 miesiące temu
Bożenka ty wiesz ☺️ Wierzę w Ciebie, że dasz radę to przetrwać i wygrać ✊🫶🙏 22
donor2
Właściciel zbiórki
Mam najlepszy przykład walki w domu, będę walczyć do końca, jak Moje Maluchy🩷 Dziękuję 🙏

Zobacz więcej

Darczyńcy

donor2
Darczyńca Anonimowy
8 dni temu
50,00 zł

donor2
Darczyńca Anonimowy
miesiąc temu
50,00 zł

donor2
Darczyńca Anonimowy
miesiąc temu
Kwota ukryta przez Darczyńcę

donor2
Aleksandra
miesiąc temu
100,00 zł

Zobacz więcej

Wypłaty

Do dyspozycji podopiecznego pozostało:   6 670.00 zł
2024.02.19
Wypłata: 940,39 zł, kategoria wydatków: rehabilitacja,środki farmakologiczne
2024.01.26
Wypłata: 300,00 zł, kategoria wydatków: rehabilitacja,konsultacje medyczne
2024.01.09
Wypłata: 900,00 zł, kategoria wydatków: rehabilitacja
Zobacz więcej

Podzbiórka

Podzbiórkę możesz założyć przy każdym celu, który jeszcze nie osiągnął 100%, a środki zgromadzone podczas jej trwania zostaną dodane do zbiórki głównej.