Znajomi mówią o niej „wojowniczka”

Anna Gwarda, Kożuchów,
numer zbiórki: 110873

slide1

Dziennik

2022.06.19
Nie tak wszystko miało wyglądać. Jeszcze niedawno łudziłam się, że może to zapalenie, może jakiś wirus, bakteria... Niestety, wyniki potwierdzają to, czego bałam się najbardziej. Choroba jest aktywna. Ostatnie miesiące to nieustanna podróż, wizyty, gabinety lekarskie, badania. Styczniowa operacja również nie przyniosła skutku. Po nieprawidłowo opisanym badaniu PET mój Dr nie dostał się do miejsca, które w PET "świeci" jako aktywne metabolicznie. Nie chce się podjąć kolejnej operacji ze względu na bardzo duże ryzyko uszkodzenia narządów lub naczyń. Czeka mnie za kilka dni wizyta u znanego chirurga w Bydgoszczy i jeżeli również stwierdzi, że ryzyko jest zbyt duże, to zaczynam standardową chemioterapię. Mogłabym dostać leczenie celowane, ale w pobranych przy pierwszej operacji wycinkach nie ma komórek nowotworowych, na których wykonywane jest badanie molekularne. Sytuacja patowa. 1-wszego lipca na wizycie u chemioterapeuty dowiem się, co ze mną będzie. Podnoszę rękawicę i walczę dalej.
2021.08.30
Właśnie otrzymałam świeże wyniki krwi. Znacząco wzrósł poziom markerów, więc moja Pani Doktor skierowała mnie na badanie PET. Najgorsze jest to czekanie. Kiedy odezwie się szpital w Poznaniu, potem oczekiwanie 3 tygodnie na wynik badania. Mam ogromną nadzieję, że to tylko jakieś zapalenie i wszystko szybko wróci do względnego spokoju.
2021.03.03
Covid zdominował każdą dziedzinę naszego życia. Od półtora tygodnia nie mogę się dowiedzieć, jakie mam wyniki badań krwi i markerów. Lekarz nie dzwoni, poradnie nie odbierają telefonów - medyczny koszmar. Nikt prócz samego pacjenta nie zrozumie, jak to jest czekać na wyniki - czy są dobre, czy znów się coś zaczyna dziać. To samo dotyczy szczepień części osób przewlekle chorych - nie mogę się zaszczepić w pierwszej kolejności, ponieważ po 31 grudnia 2019 roku nie miałam podawanej chemioterapii, ale młodziutka koleżanka, która jest fryzjerką i ma jedną praktykantkę jest już po szczepieniu - zaliczyli ją do nauczycieli :). Nie szukam chyba nawet w tym sensu, czekam po prostu na swoją kolej.
Zobacz więcej

Opis zbiórki

PL

Tuż przez Wigilią 2014 r. obudziłam się po badaniu kolonoskopowym i usłyszałam od lekarza „jest Pani bardzo chora”. Diagnoza - nowotwór złośliwy jelita grubego. Co wtedy poczułam? Nie pamiętam. Jedyne co pamiętam, to łzy spływające mi nieprzerwanym ciurkiem na koszulę.

Nie było czasu na załamywanie rąk. Rozpoczęła się walka o każdy dzień życia. Chemioterapia połączona z radioterapią miała doprowadzić do przedoperacyjnego zmniejszenia rozmiaru guza. Niestety, zostałam zakażona pałeczką ropy błękitnej i w stanie skrajnego wycieńczenia organizmu przeleżałam 24 dni w szpitalu.

Operację usunięcia guza przeszłam pomyślnie w kwietniu 2015 r. Nie udało mi się zbyt długo cieszyć względnym spokojem, ponieważ okazało się, że są przerzuty do węzłów chłonnych. Znów chemioterapia, tym razem 12 cykli po trzy dni każdy, mała przerwa i kolejne 12 cykli. Częściowa remisja i stała kontrola onkologiczna.

W lipcu 2018 r. badanie PET wykazało pojawienie się aktywnych metabolicznie nowych węzłów chłonnych. Jestem po pierwszym podaniu chemioterapii bewacyzmab z Folfox4. Każdy cykl wiąże się z dużym ryzykiem, ponieważ mam bardzo delikatny szpik kostny i muszę aplikować zastrzyki na pobudzenie szpiku.

Immunochemioterapia, którą otrzymuję jest refundowana przez NFZ, jednakże wszystko dookoła jest bardzo kosztowne. Dojazdy na chemioterapię, konsultacje lekarskie, badania, które nie są refundowane, lekarstwa i zastrzyki. Dlatego postanowiłam poprosić o wsparcie.

Te cztery lata to była ciężka szkoła życia. Czy już pokonałam górę czy tylko małe wzniesienie, okaże się w przyszłości. Chciałabym, aby to co najgorsze już zostało za mną. Chcę żyć, chcę być, chcę kochać. Mam jeszcze tyle planów na przyszłość. Mam wspaniałego męża, cudowne dzieci, rodzinę, przyjaciół. Jeżeli ktoś ma chęć i możliwość się podzielić, to będę wdzięczna za każdą przekazaną złotówkę, dzięki której dostęp do niezbędnych leków i zabiegów będzie dla mnie zdecydowanie łatwiejszy. 

Darowizny na rzecz leczenia Anny można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Aby dokonać wpłaty, kliknij powyżej na czerwony przycisk "Pomóż" w niebieskim prostokącie.

Słowa wsparcia

donor2
Agnieszka Zielińska
3 lata temu
Aniu, to będzie kolejna wygrana walka! Agnieszka i Robert 301

donor2
DDD DDD
3 lata temu
Głowa do góry. Będzie dobrze wojowniczko :) 291

donor2
Joanna Kołodziej
3 lata temu
Trzymam kciuki,szybkiego powrotu do zdrowia! 288

donor2
Darczyńca Anonimowy
3 lata temu
Z całego serca życzę Pani powrotu do zdrowia. I wierzę, że tak właśnie się stanie. Proszę się nie poddawać a w trudnych chwilach pamiętać, że wszyscy jesteśmy z Panią. 278
donor2
Właściciel zbiórki
Bardzo dziękuję. Tyle dobrych słów

Zobacz więcej

Darczyńcy

donor2
Anna Bobkowska
miesiąc temu
Kwota ukryta przez Darczyńcę
Jesteś dzielną kobietą. Walcz ❤️ 21

donor2
Grzegorz
2 miesiące temu
300,00 zł

donor2
Darczyńca Anonimowy
10 miesięcy temu
8,90 zł

donor2
Darczyńca Anonimowy
10 miesięcy temu
13,10 zł

Zobacz więcej

Wypłaty

Do dyspozycji podopiecznego pozostało:   1 474.23 zł
2022.07.05
Wypłata: 3 083,61 zł, kategoria wydatków: konsultacje medyczne,środki farmakologiczne,badania diagnostyczne,inne
2022.04.29
Wypłata: 40,99 zł, kategoria wydatków: środki farmakologiczne
2022.04.10
Wypłata: 1 870,02 zł, kategoria wydatków: inne,środki farmakologiczne
Zobacz więcej

Podzbiórka

Podzbiórkę możesz założyć przy każdym celu, który jeszcze nie osiągnął 100%, a środki zgromadzone podczas jej trwania zostaną dodane do zbiórki głównej.