Moja szansa na życie - nierefundowany lek i dalsze konsultacje!

Katarzyna Waloszczyk, Drwęsa,
numer zbiórki: 111686

slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1
slide1

Dziennik

2022.05.10
Kilka słów bieżącej relacji :-) Tym razem po ostatniej chemii wracałam długo do formy. Pojawiły się kolejne komplikacje. Musiałam mieć założony dren do płuca i obecnie walczę z odmą w szpitalu. Strasznie brzmi... wiem... ale jest dobrze! Wszystko dobre, co się dobrze kończy! Czuję się już lepiej i największym problemem jest to, że muszę leżeć w łóżku. Zregenerowałam się i chcę już działać. Ćwiczę cierpliwość :-) Po uporaniu się z odmą czeka mnie kolejna chemia, diagnostyka i podjęcie decyzji o dalszym leczeniu.
2022.04.12
Dziś znów w szpitalu. Kolejne podanie chemii. Mam chęć walki, dobre nastawienie po niesamowitym zastrzyku energii od Was. Dziękuję i realizuję cel - Jestem zdrowa!

Wypłaty

Do dyspozycji podopiecznego pozostało:   30 816.00 zł

Podopieczny jeszcze nie wypłacił środków ze zbiórki.

Opis zbiórki

PL

Jestem tu, ponieważ mam ogromny głód życia i łatwo się nie poddaję. Mam 44 lata, dwóch wspaniałych, nastoletnich synów i kochającego męża. Czy coś więcej może mi być potrzebne do życia?! Tak, nierefundowany lek Trodelvy, który da mi szansę, jakiej przy standardowej terapii onkologicznej już nie mam.

Ponad rok temu, podczas porannej kąpieli znalazłam w piersi guza. Diagnostyka potwierdziła, że ten intruz to nie byle jaki przeciwnik, a potrójnie ujemny, bardzo agresywny, oporny na leczenie nowotwór piersi. Rozpoczęła się walka z czasem i owym nieproszonym gościem, który próbuje zniszczyć mi życie. Bez słowa skargi przeszłam agresywną chemioterapię, mastektomię prawej piersi, a następnie radioterapię oraz chemioterapię uzupełniającą. Wewnętrzna siła, wrodzony optymizm i radość z każdego dobrego dnia towarzyszą mi w kolejnym już starciu z nowotworem. Jako 24-latka wygrałam swoją pierwszą walkę z ziarnicą złośliwą. Wierzę, że mam w sobie siłę, by ten sukces powtórzyć. Tym razem jednak przeciwnik jest znacznie silniejszy. Standardowe leczenie onkologiczne nie daje mu rady. Krótko po operacji postanowił zmienić lokum i przeniósł się do płuc. Rozpoczęłam kolejną wyniszczającą chemioterapię. Niestety, ten natręt nie odpuszcza, ma swoje zdanie na temat tego leczenia i mówi NIE.

Są możliwości dodatkowych konsultacji w ośrodkach medycznych, zarówno w Polsce, jak i za granicą, niestety to ogromne koszty. Co więcej, jest szansa na nowe, nierefundowane leczenie lekiem Trodelvy (sacytuzumab gowitekanu). Niestety, jeden taki cykl, obejmujący 1 dawkę leku, to koszt 30 000 PLN. Jak długo będę musiała się leczyć? Tego nie wie dziś nikt, może nawet do końca życia. Na chwilę obecną zbieram na 10 podań, które muszę przyjmować co 21 dni. Zawsze wierzyłam w medycynę. Każdego dnia pojawiają się doniesienia naukowe o nowych metodach leczenia. Zbieram więc na leki onkologiczne oraz terapie wspomagające mój organizm w walce z chorobą, a także dodatkowe konsultacje w miarę potrzeb. Zbieram, abym pewnego dnia mogła usłyszeć: „Jesteś zdrowa”.

Jestem miłośniczką życia pełną piersią, z uśmiechem na twarzy. Kocham kontakt z naturą i podróże. Siłę i drogę odnajduję w mojej ukochanej jodze i energii, którą otrzymuję od wspaniałych ludzi. Mam cudownych przyjaciół, którzy mobilizują mnie do działania. Kocham te chwile, kiedy wszyscy gromadzimy się przy stole, ucztujemy i spędzamy razem czas wypełniając przestrzeń śmiechem i dobrą energią. Kocham gotować, zwłaszcza z moim młodszym synem Jasiem (13 lat), który dzieli ze mną tę pasję. Moim sposobem na wytchnienie jest również praca w ogrodzie, która umożliwia mi kontakt z przyrodą i ziemią. Tutaj moim wsparciem jest Filip (19 lat), starszy syn, który uwielbia projektować i od dziecka próbuje zaplanować i zorganizować nam życie na swój uroczy sposób. Jestem spełniona jako mama wspaniałych chłopców, którym jestem jeszcze bardzo potrzebna.

Wraz z mężem Jackiem od lat prowadzimy małą firmę rodzinną. Niestety, jest to dla nas czas ograniczonego działania. Jednak nie poddajemy się i robimy wszystko, co możemy, aby zawalczyć o Nas, ponieważ jesteśmy dla siebie niezastąpionym wsparciem.

Dziękuję za każdą pomoc i za to, że jesteście ze mną.

Kasia

Słowa wsparcia

donor2
Darczyńca Anonimowy
miesiąc temu
Trzymamy kciuki będzie dobrze! 31
donor2
Właściciel zbiórki
Dziękuję 🌻

donor2
Darczyńca Anonimowy
miesiąc temu
kocham cie ciociu<33 27
donor2
Właściciel zbiórki
Kocham 😘☀️🌻dziękuję!

donor2
Darczyńca Anonimowy
miesiąc temu
Powodzenia 25
donor2
Właściciel zbiórki
Dziękuję 🌻

donor2
Darczyńca Anonimowy
miesiąc temu
Trzymam mocno kciuki! 22
donor2
Właściciel zbiórki
Dziękuję 🌻

Zobacz więcej

Darczyńcy

donor2
Darczyńca Anonimowy
7 godzin temu
Kwota ukryta przez Darczyńcę
Wiary i siły w walce!!!!!!Nie poddawaj się nigdy!!!!😘

donor2
Darczyńca Anonimowy
9 godzin temu
50,00 zł
Z modlitwą +

donor2
Darczyńca Anonimowy
wczoraj
Kwota ukryta przez Darczyńcę

donor2
Darczyńca Anonimowy
wczoraj
Kwota ukryta przez Darczyńcę

Zobacz więcej

Podzbiórka

Podzbiórkę możesz założyć przy każdym celu, który jeszcze nie osiągnął 100%, a środki zgromadzone podczas jej trwania zostaną dodane do zbiórki głównej.