Niezbędne leczenie zagraniczne

Grażyna Arłukowicz, Gdańsk,
numer zbiórki: 111735

slide1
slide1
slide1
slide1

Opis zbiórki

PL EN

Szanowni Państwo,

 

mam na imię Grażyna, mam 57 lat. 

 

Z wykształcenia jestem farmaceutą, a ostatnie kilkanaście lat pracowałam w firmie zajmującej się sprzedażą specjalistycznego sprzętu medycznego. Ironią losu, zawodowo zajmowałam się właśnie guzami wątroby. Ze względu na to, że przez całe swoje życie pracowałam w branży medycznej, zawsze ważna była dla mnie profilaktyka i tak podczas rutynowego USG jamy brzusznej znaleziono w mojej wątrobie nieswoistą zmianę. 

 

Pierwszym krokiem była dalsza diagnostyka, a następnie bisegmentektomia wątroby. Wyniki badania histopatologicznego nie pozostawiły złudzeń - rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. Na początku otrzymałam informację, że guz został usunięty chirurgicznie i potrzebna będzie chemioterapia uzupełniająca. 

 

Nowotwory dróg żółciowych należą do niezwykle rzadkich i ze względu na to spotkałam się z bezradnością wielu lekarzy w Polsce. Znalazłam jednak prawdziwego specjalistę w tej dziedzinie - prof. Macieja Pecha, lekarza polskiego pochodzenia pracującego w Szpitalu Uniwersyteckim w Magdeburgu, w Niemczech, który podjął się mojego leczenia i nie uznał mnie za “przypadek beznadziejny”. Właśnie tam przeszłam już zabieg brachyterapii, ale ze względu na progres choroby na chwilę obecną potrzebuję poddać się jeszcze zabiegowi radioembolizacji wątroby, który nie jest refundowany

 

Równocześnie przyjmuję chemioterapię. Choroba zmienła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć. Często spotykam się nawet z komentarzami, że wszystkich oszukuję, bo patrząc na mnie nikt nie chce uwierzyć w to, że dopadła mnie tak ciężka choroba. Poza częstymi wizytami w szpitalu, prowadzę normalne życie wraz z moimi dwiema córkami - Adrianną (l. 27) oraz Anetą (l. 24). To właśnie bycie mamą jest rolą, w której, zdaniem moich córek, jestem bezkonkurencyjna. Diagnoza zbliżyła nas trzy do siebie bardziej, niż prawdopodobnie kiedykolwiek byłoby to możliwe, gdybym nigdy jej nie usłyszała. Na horyzoncie pojawiła się nadzieja - aktualnie czekam na wyniki badań genetycznych, na podstawie których być może istnieje szansa na wdrożenie terapii celowanej lub immunoterapii. Bez względu na wyniki badań genetycznych, na chwilę obecną niezbędna jest radioembolizacja wątroby, w której znajduje się ognisko pierwotne choroby. 

 

Wiem, że choroba pozostanie ze mną i z moją rodziną na zawsze, ale wiem również, że możliwym jest utrzymanie jej w ryzach i normalne życie, jak z każdą inną chorobą przewlekłą. Proszę o pomoc w walce z trudnym przeciwnikiem, któremu nie zamierzam pozwolić na wygraną.

Ladies and Gentlemen,


My name is Grażyna, I am 57 years old.

I am a pharmacist by education, and for the last several years I have worked in a company dealing in the sale of specialized medical equipment. Ironically, I dealt with liver tumors professionally. Due to the fact that I have worked in the medical industry all my life, prophylaxis has always been important to me, and so during a routine ultrasound of the abdominal cavity a non-specific lesion was found in my liver.

The first step was further diagnosis and then bisegmentectomy of the liver. The results of the histopathological examination left no doubt - cancer of the intrahepatic bile ducts. At the beginning I was informed that the tumor had been surgically removed and I would need adjuvant chemotherapy.

Bile ducts cancers are extremely rare and therefore I have encountered the helplessness of many doctors in Poland. However, I found a real specialist in this field - prof. Maciej Pech, a physician of Polish origin working at the University Hospital in Magdeburg, Germany, who undertook my treatment and did not consider me a "hopeless case". This is where I have already undergone brachytherapy, but due to the progression of the disease, at the moment I still need to undergo radioembolization of the liver, which is not reimbursed.

I am also receiving chemotherapy. The disease changed my life, but my body does not give up. I try to show others that cancer is not a sentence and that you can live normally after the diagnosis. I often come across comments that I cheat everyone, because while looking at me no one wants to believe that I have had such a serious disease. Apart from frequent visits in the hospital, I live a normal life with my two daughters - Adrianna (27) and Aneta (24). Being a mother is a role in which, according to my daughters, I am irreplaceable. My disease brought the three of us closer than it would have ever been possible if I had never heard the diagnosis. There is hope on the horizon - I am currently waiting for the results of genetic tests, on the basis of which there may be a chance to implement targeted therapy or immunotherapy. Regardless of the results of genetic tests, radioembolization of the liver, in which the primary source of the disease is located, is currently necessary.

I know the disease will stay with me and my family forever, but I also know that it is possible to keep it in check and live a normal life, just like with any other chronic disease. I am asking for help in the fight against a difficult opponent, whom I am not going to allow to win.

Słowa wsparcia

donor2
Arkadiusz Wądołowski
2 miesiące temu
Grażyna życzę Tobie szybkiego powrotu do zdrowia, dasz radę... 👍❤️ Pozdrawiam 🖐️ Arek Wądołowski z Barbarą 42

donor2
Magdalena
2 miesiące temu
❤️ 40

donor2
Darczyńca Anonimowy
2 miesiące temu
Wszyskiego Dobrego dla Ciebie. Bb 37

donor2
Darczyńca Anonimowy
2 miesiące temu
Dasz radę! 35

Zobacz więcej

Darczyńcy

donor2
IRENA 9
2 dni temu
500,00 zł

donor2
Liliannazebra Spaghetti tattoos
9 dni temu
1 050,00 zł

donor2
Stanisław Barciński
12 dni temu
Kwota ukryta przez Darczyńcę

donor2
Yuliya Shavlovskaya
13 dni temu
Kwota ukryta przez Darczyńcę
Wysyłam dobrą energię 🙏❤ 10

Zobacz więcej

Wypłaty

Do dyspozycji podopiecznego pozostało:   20 790.00 zł

Podopieczny jeszcze nie wypłacił środków ze zbiórki.

Podzbiórka

Podzbiórkę możesz założyć przy każdym celu, który jeszcze nie osiągnął 100%, a środki zgromadzone podczas jej trwania zostaną dodane do zbiórki głównej.