Adrian rozpoczyna walkę z czasem

Adrian Zmysłowski, Świdwin,
numer zbiórki: 111743

slide1
slide1
slide1
slide1

Opis zbiórki

PL

Witam wszystkich serdecznie,

 

mam na imię Adrian, mam 32-lata i ogromną wolę życia. Rozpocząłem walkę z wyniszczającym nieprzyjacielem w moim organizmie.

Wyobraźmy sobie normalne życie 30-35-latka. Wstajemy codziennie do pracy, na siłownię, na basen, spotykamy się ze znajomymi, planujemy założyć rodzinę albo już ją założyliśmy - żyjemy pełnią życia, mamy plany na przyszłość. Od czasu do czasu zatrzymamy się, gdy usłyszymy, że znajomy, ktoś z rodziny umarł na raka, no ale tak - był starszy, całe szczęście, że ja jestem młody i mnie to nie spotka. Otóż problem w tym, że rak nie patrzy czy jesteś młody, stary, bogaty czy biedny...

 

Koszmar zaczął się niewinnie - dużo schudłem, jednak wszyscy znajomi, rodzina, współpracownicy połączyli to ze wzmożoną aktywnością fizyczną - niedawno wróciłem do swojej drużyny piłkarskiej, w której grałem dobrych kilka lat temu.

5 lipca zacząłem mieć problemy, jak myślałem żołądkowe, byłem pewien, że czymś się zatrułem i że to normalna 3-dniówka. Dolegliwości nie mijały, tylko się nasilały. Udałem się więc do lekarza pierwszego kontaktu. Doktor od razu zobaczył, że coś jest nie tak i zlecił badanie poziomu bilirubiny (z uwagi na żółtą cerę) i USG jamy brzusznej. USG wykazało, że mam kamień w przewodzie żółciowym. Dostałem skierowanie do szpitala, gdzie udałem się niezwłocznie.

Podczas badań w szpitalu dowiedziałem się, że mam nowotwór złośliwy - GUZ KLATSKINA 4 cm x 5 cm - czwarte stadium - zlokalizowany we wnęce wątroby.

 

W tym momencie wszystko się zmieniło. Na początku szok, niedowierzanie... Świat się zatrzymał. W moim organizmie miesiącami/latami rósł śmiertelnie niebezpieczny guz. Nic o nim nie wiedziałem, nie mogłem szukać ratunku. Po 48 dniach diagnostyki i leczenia - 22.08.2022 opuściłem szpital w Kołobrzegu, rozpoczynając walkę z wrogiem i czasem, do której jak wiadomo są potrzebne środki. Wyjazdy do specjalistów, lekarstwa - nie byłem gotowy na tego typu wydatki, nawet nie przeszło mi przez myśl, że kiedyś mogę potrzebować środków na taki cel. 

 

Choroba postępuje bardzo szybko, tutaj liczy się czas. Mimo tego, że rak odbiera mi plany na przyszłość, nie poddaję się i mam ogromną wolę walki. Apeluję do wszystkich ludzi dobrej woli, aby swoim dobrym sercem wzięli udział w zbiórce pieniędzy na moje leczenie. Celem zbiórki jest operacja metodą Nanoknife, która nie jest w Polsce refundowana. Zostałem zakwalifikowany do operacji tą metodą. Bardzo możliwe, że ten zabieg będzie trzeba wykonać dwukrotnie.

 

Choroba nie wybiera... Pamiętajmy - dobro wraca z podwójną mocą. 

Słowa wsparcia

donor2
Darczyńca Anonimowy
miesiąc temu
POZDRAWIAM - MARTA 25

donor2
Grzegorz Urbanik
miesiąc temu
Z modlitwa 19

donor2
Darczyńca Anonimowy
miesiąc temu
Z całego serca - powodzenia 17

donor2
Darczyńca Anonimowy
miesiąc temu
Wiara czyni Cuda! 17

Zobacz więcej

Darczyńcy

donor2
Darczyńca Anonimowy
2 dni temu
Kwota ukryta przez Darczyńcę

donor2
Darczyńca Anonimowy
5 dni temu
45,00 zł

donor2
Darczyńca Anonimowy
9 dni temu
20,00 zł

donor2
Darczyńca Anonimowy
18 dni temu
Kwota ukryta przez Darczyńcę

Zobacz więcej

Wypłaty

Do dyspozycji podopiecznego pozostało:   2 043.00 zł

Podopieczny jeszcze nie wypłacił środków ze zbiórki.

Podzbiórka

Podzbiórkę możesz założyć przy każdym celu, który jeszcze nie osiągnął 100%, a środki zgromadzone podczas jej trwania zostaną dodane do zbiórki głównej.